Ministerstwo Finansów chce całkowicie zlikwidować podatek PIT i CIT, a ich miejsce wprowadzić trzy osobne kategorie podatków. Teraz opodatkowanie dochodów regulują dwa akty prawne: Ustawa o podatku dochodowym od osób fizycznych, czyli PIT oraz ustawa o podatku dochodowym od osób prawnych CIT.

Ten podział przepisów nie jest zgodny z rzeczywistym podziałem źródeł dochodów. Przykładem może być opodatkowanie przedsiębiorców. Jeżeli firma działa jako jednoosobowa działalność gospodarcza, to jej dochody są opodatkowane w oparciu o ustawę o PIT. W tym samym czasie, identyczna firma, która prowadzi taką samą działalność w identycznej skali, może stosować odmienne przepisy ustawy o CIT, tylko dlatego, bo wybrała działalność jako spółka z o.o.

Jeszcze inaczej jest w przypadku dochodów finansowych. Ich opodatkowanie jest opisane zarówno w ustawie o PIT, jak i w ustawie o CIT. A sama ustawa o PIT reguluje jednocześnie opodatkowanie wynagrodzeń pracowników etatowych i dochodów osiąganych przez małe firmy.

Bałagan panujący w ustawach podatkowych podsumowała prof. Jadwiga Glumińska-Pawlic, przewodnicząca Krajowej Rady Doradców Podatkowych. Obecnie mamy system patchworkowy, niespójny, łatany przez kolejne nowelizacje, które czasem bywają nawet sprzeczne ze sobą. Każda z tych regulacji ma własne życie, a podatnicy nie wiedzą, którą ustawę powinni stosować do jakich dochodów- powiedziała prof. Glumińska-Pawlic.

O tym, że obecny system jest niejasny, a przy tym kłopotliwy w zastosowaniu przekonało się też Ministerstwo Finansów. Dlatego rozpoczęto tam prace nad stworzeniem zupełnie nowego systemu, który zastąpi dotychczasowy podział na PIT i CIT. W miejsce dwóch starych ustaw, miałyby powstać trzy nowe. Pierwsza z nich będzie dotyczyła podatku od wynagrodzeń, będzie więc regulowała dochody osób zatrudnionych, bez względu na to, na jakich zasadach.

Druga ustawa będzie kompleksowo regulowała podatki od dochodów osiąganych z działalności gospodarczej. Tu spodziewane są największe zmiany, bo teraz tylko w jednym akcie prawnym skupią się wszystkie przepisy podatkowe dotyczące przedsiębiorców. Ta jedna ustawa ustali zatem zasady opodatkowania dla wszystkich firm, niezależnie od tego czy są one spółkami kapitałowymi, czy jednoosobową działalnością gospodarczą.

Trzecia ustawa będzie zawierała osobne regulacje, które będą się odnosiły do opodatkowania dochodów finansowych. Tę kwestię wyjaśnił Michał Bator z departamentu podatków dochodowych w Ministerstwie Finansów: - Jednym z pomysłów jest rozdzielenie opodatkowania przedsiębiorstw oraz szeroko pojętego kapitału pasywnego, np. zysków z oszczędności kapitałowych, odsetek, dywidend itp. W ten sposób unikniemy np. sytuacji, gdy straty z operacji kapitałowych (zdarzało się, że niewspółmiernie wysokie) pomniejszały przychody firm z działalności operacyjnej, dzięki czemu unikały one zapłaty podatku, mimo prowadzenia zyskownej działalności operacyjnej.

Próba usystematyzowania podatków dochodowych jest dobrze oceniana przez ekspertów podatkowych. Pomysł popiera m.in. Małgorzata Samborska, doradca podatkowy w firmie Grant Thornton: Zawsze przeszkadzało mi to, że zasady opodatkowania dochodów z działalności osób fizycznych i prawnych są uregulowane w dwóch różnych ustawach, a do tego ustawodawca różnicuje ich opodatkowanie- powiedziała.

W podobnym tonie wypowiada się Dariusz Malinowski, doradca podatkowy z firmy doradczej KPMG: Jestem zwolennikiem napisania nowych ustaw i przyjęcia modelu podobnego do państw skandynawskich. Byłby on zdecydowanie bardziej klarowny. Zwraca on również uwagę na to, iż obowiązujący teraz system podatkowy dyskryminuje przedsiębiorców w zależności od ich statusu prawnego. Te same wydatki łatwiej jest zaliczać do kosztów podatkowych prowadząc spółkę, a trudniej prowadząc jednoosobową działalność. Potrzebna jest więc taka zmiana przepisów, która sprawi, że prawa i obowiązki wszystkich przedsiębiorców będą takie same. Ministerstwo Finansów nie zdradziło jeszcze, kiedy zamierza wprowadzić w życie zaproponowane zmiany.