Młodzi przedsiębiorcy chyba będą musieli zapomnieć o wydłużeniu do trzech lat okresu, w którym opłacaliby składki na ZUS na preferencyjnych zasadach. Tak przynajmniej wynika z obecnego projektu ustawy, w którym brak zapowiadanych wcześniej rozwiązań korzystnych dla początkujących przedsiębiorców.

- Do tej pory po dwuletnim okresie działalność często była zamykana, właśnie ze względu na wysokie składki ZUS. Być może ten trzeci rok pomógłby okrzepnąć tym małym firmom, gdy obciążenia składkami ZUS będą mniejsze – mówiła pod koniec września minister pracy Elżbieta Rafalska. Zapowiedzi szefowej MRPiPS bardzo pozytywnie odebrało środowisko młodych przedsiębiorców, dla których dodatkowy rok preferencyjnych składek na ZUS był ważnym elementem firmowego budżetu.
Wszystko jednak wskazuje na to, że pomysł z września właśnie został porzucony albo co najmniej odroczony. Nie ma bowiem po nim śladu w najnowszym projekcie ustawy skierowanym do dalszych prac w Sejmie. Dokument nie wspomina o wydłużeniu do trzech lat preferencyjnych zasad opłacania składek na ZUS. Zamiast tego są tam zapisy dotyczące zniesienia od przyszłego roku górnego limitu składek na ubezpieczenia emerytalne i rentowe. W praktyce oznacza to wyższe składki na ZUS dla najlepiej zarabiających.
W tym roku młoda firma od pierwszego miesiąca działalności (niezależnie od dochodów) opłaca w sumie 487,90 zł składek (łącznie ze składką zdrowotną). Z tzw. niższego ZUS-u korzysta obecnie 267 tys. młodych przedsiębiorców