Czyżby konopia kojarząca się z narkotykami, była w końcu legalna rośliną uprawną? Otóż Unia Europejska rzeczywiście ma kierować dotacje dla rolników decydujących się na uprawy konopi, ale chodzi o specjalną roślinę, którą wykorzystuje się jedynie w celach przemysłowych.

Według planowanych dotacji ze strony UE, rolnikom może bardziej opłacać się hodowla konopi przemysłowej, niż pszenicy. Na każdy hektar uprawy tej rośliny, rolnicy mają dostać 400 euro dofinansowania. Głównym przeznaczeniem konopi są cele energetyczne, z czym może wiązać się kolejna dopłata wynosząca nawet 45 euro.

Pod żadnym pozorem nie można mylić tych roślin z konopiami indyjskimi, hodowanymi całkowicie nielegalnie, w celach odurzających. W 2015 roku uprawy konopi siewnych wynosiły aż 300 hektarów. Powierzchnia plantacji ma wzrosnąć nawet kilkunastokrotnie. Aż 1000 hektarów uprawy tej rośliny planuje HemPoland.

Wcześniej uprawą konopi przemysłowej zajmował się wyłącznie Instytut Włókien Naturalnych i Roślin Zielarskich. W tym roku również zamierzają zainwestować w tę roślinę. Głównym i jednocześnie bezpośrednim odbiorcą ma być firma Steico prowadząca działalność w Niemczech.

Konopia siewna może w tym roku okazać się najbardziej opłacalną rośliną dla rolników. Nie dość, że Unia Europejska planuje wysokie dopłaty, to bez żadnych zewnętrznych dotacji, zysk z jednego hektara ma utrzymywać się na poziomie 2-3 tysięcy złotych. Rolnicy decydujący się na dotacje, nie będą musieli martwić się żadnymi kosztami.
Porównując inne rośliny, warto mieć na uwadze, że na przykład z jednego hektara uprawy buraka cukrowego, mona zyskać około 1300 złotych.

By skorzystać z gotowego pomysłu znoszącego złote jaja, trzeba przejść etap biurokracji. W każdym regionie zainteresowani rolnicy uprawą konopi, muszą zgłosić ten fakt w najbliższym urzędzie gminy lub marszałkowskim.
Zadaniem rejestracji upraw, jest ochrona przed ewentualnymi donosami. Sąsiedzi myślą, że pobliski rolnik uprawia nielegalną konopię indyjską. Po sprawdzeniu jego upraw przez policję, nie pozostaje wątpliwości, że powodem tego donosu była niewiedza ludzka.

Rolnicy nastawieni są na bardzo wysoki zysk, przez co są w stanie przebrnąć nawet prze biurokracje i niezapowiedziane policyjne naloty. Jeden hektar uprawy konopi przemysłowej jest w stanie dostarczyć średnio od 10 do 12 ton słomy. Rekordowa ilość wynosiła 17 ton! Skup konopi utrzymuje się w cenie 350 złotych za tonę. Czy w takim razie chętnych na uprawy zbóż będzie w tym roku zdecydowanie mniej?

Chcąc zacząć uprawiać konopie, należy zainwestować około 2 tysiące na każdy hektar. Otrzymując dotacje, koszty spadają do zera. Oprócz obsiania, do zadań rolnika należy jeszcze jej nawożenie oraz zebranie. Nawet sprawami urzędowymi zajmuje się firma skupująca.

Nie na każdej ziemi

Chociaż chętnych na pewno znalazłoby się wielu, to jednak należy wziąć pod uwagę uwarunkowania, jakie muszą być spełnione. Na glebie z pH niższym niż 6, nie ma sensu iść w uprawę konopi.

Do czego wykorzystywana jest konopia przemysłowa? Bardzo dobrze odnajduje się jako surowiec budowlany. Ponadto spełnia się świetnie jako materiał izolacyjny. Słoma pozyskiwana z konopi przemysłowej jest surowcem niezwykle pożądanym na międzynarodowym rynku. W zeszłym roku popyt przeważył nad podażą.
Dużym zainteresowaniem wyróżniają się Amerykanie, u których uprawy konopi przemysłowej są nielegalne.

Można przewidywać, że roślina znajdzie jeszcze szereg innych zastosowań. Szacuje się, że będzie dobrym surowcem energetycznym w elektrowniach PGE, w branży kosmetycznej, papierniczej oraz spożywczej.
Zaletą konopi przemysłowej jest możliwość uzyskania białej celulozy, co zdecydowanie obniża koszt jej produkcji, obniżając proces wybielania.