Zginął w Jankowie - osierocił trójkę dzieci Wyróżniony

wtorek, 19 listopad 2013 09:35
Julka, Kacper i Dawid w wybuchu gazu w Jankowie Przygodzkim stracili ukochanego tatę. – Została po nim grudka popiołu – mówi zrozpaczona żona Pana Marcina, który feralnego dnia pracował przy obsłudze koparki.
To prawdopodobnie ta maszyna uszkodziła rurociąg, którego eksplozja zmiotła wioskę z powierzchni ziemi.
 
Marcin Kasprzyk († 34 l.) od siedmiu lat pracował przy budowie gazociągu. – Wiedzieliśmy, że to niebezpieczna praca, ale Marcin lubił ją, chwalili go przełożeni oraz koledzy – wspomina Wiesława Kasprzyk (59 l.), matka zabitego. Julka (3 l.), Dawid (5 l.) i Kacper ( 7 l.) wciąż nie mogą uwierzyć, że już nie zobaczą ukochanego tatusia. – Tatuś pracuje na koparce, nie umarł, niedługi wróci – powtarza Julka. Dawid i Kacper pokazują na zdjęciach tatę. W międzyczasie oglądają bajki. Nie mówią, że tatuś umarł. Zresztą oficjalnie Marcin Kasprzyk wciąż nie jest uznany za zmarłego. Prokuratura będzie identyfikować ofiary na podstawie zeznań świadków, bo nie udało się zabezpieczyć materiału do badań DNA.
 
Angelika Kasprzyk (26 l.), żona zmarłego, boi się o to, jak sobie poradzi sama z trójką dzieci. – Ostatni raz rozmawialiśmy przez telefon dzień przed tą tragedią. On mówił o pracy, ja o dzieciach. Nic konkretnego. To była taka zwyczajna rozmowa – opowiada pani Angelika.
 
Wybudowała z mężem dom w Kiszkowie. Ona zajmowała się dziećmi, on zarabiał na rodzinę. Widywali się tylko w weekendy, kiedy Marcin wracał do domu. Dzieci szalały z radości. Taki rodzinny weekend już się nie powtórzy. – Gazociąg można naprawić, dom odbudować, człowieka nie da się zastąpić. To jedyne, czego nie można odwrócić – mówi matka zabitego. W tych najtrudniejszych chwilach rodzice Marcina są przy jego żonie i ukochanych dzieciach. Razem jest im łatwiej znieść to, co się stało. W wybuchu gazociągu w Jankowie Przygodzkim zginęło dwóch robotników.
 
Źródło: fakt.pl
fot. Piotr Dyba / newspix.pl
Ostatnio zmieniany wtorek, 19 listopad 2013 09:49
Oceń ten artykuł
(0 głosów)

Skomentuj

Wydarzenia społeczne

Przepraszamy, brak imprez.

Logowanie