Na ziemi ostrowskiej w czasie okupacji hitlerowskiej czynne były więzienia, obozy pracy i obozy jenieckie. Więzienia i obozy pracy służyły systemowi eksterminacji Polaków. Więzienie w Ostrowie było pod nadzorem Gestapo.

W samym Ostrowie i regionie było dziesięć obozów pracy. Do najważniejszych należał tzw. wychowawczy obóz pracy na Majdanie przy ulicy Kościuszki (dawnym boisku gimnazjalnym). Istniał on trzy lata (od stycznia 1942 r. do grudnia 1944 r.) i był pod zarządem Gestapo w Łodzi, komendantem jego był SS-Obersturmführer Fritz Jobsky. W obozie przebywało na okres sześciu miesięcy około 280 do 380 więźniów, głównie za przeciwstawianie się zarządzeniom okupanta. Pracowali oni po dziewięć godzin dziennie w bardzo ciężkich warunkach. Przebywali tam więźniowie nieletni, nawet chłopcy od jedenastego roku życia.

Pełna nazwa obozu to Geheime Staatspolizei Staatspolizeistelle Litzmannstadt Arbeitserziehungslager Ostrowo i zajmował on obszar ok. 2 ha. Na zabudowę obozu ostrowskiego składało się 7 drewnianych baraków. Po środku obozu znajdował się duży plac apelowy. Pięć baraków było przeznaczonych na pomieszczenia dla więźniów, w dwóch mieściła się administracja obozowa. Teren obozu otoczony był wysokim, około 4 metrowym płotem, u góry zakończonym drutem kolczastym i oświetlony odpowiednio reflektorami- po trzy z każdej strony. Wejście do obozu było tylko jedno- od strony ulicy Kościuszki. Więźniowie otrzymywali pożywienie trzy razy w ciągu dnia, tj.: o godz. 7:00 (na śniadanie) kromkę chleba (więźniowie określali to w ten sposób- nieduży bochenek na 12 osób i kawę zbożową, w południe- pół litra zupy z brukwi, kapusty, buraków pastewnych lub innych warzyw rzadko kiedy okraszoną, czasami z niewielkimi kawałkami kurzych szyjek lub innych śladowych ilości mięsa. Ten posiłek więźniowie spożywali w miejscu pracy, a więc często poza obozem, wówczas strawę przywożono w kotłach.

Równie ciężkie w obozie były warunki socjalne. Więźniowie mieszkali w wieloosobowych barakach, zimą nie dogrzanych, spali na piętrowych pryczach, na posłaniach ze słomy lub trocin. Brak było dostatecznych warunków do zachowania higieny osobistej. Myli się tylko w zimnej wodzie. Choć trzeba tu stwierdzić, iż krany i koryta do mycia były wewnątrz baraków, co miało szczególne znaczenie zimą. Należy podkreślić, iż ubranie więźniów nie było dostosowane do zimnej pory roku- więzienny pasiak, koszula, drewniane buty, brak skarpetek.

Więźniowie wykonywali różne prace ziemne i kanalizacyjne w Ostrowie (pl. 23 stycznia) i okolicy, pracowali również w fabryce ,,Wagon" oraz na stacji kolejowej przy rozładunku węgla, cementu i innych materiałów. Dowożeni byli tam wozami konnymi (w grupie około 40 innych więźniów). Praca trwała przez 6 dni w tygodniu, od godzin rannych od 16:00 do 17:00. Kopali także rowy głębokości ponad 2 metrów i kładli rury między innymi na budowie nowego osiedla mieszkaniowego, które mieli zamieszkiwać Niemcy- dzisiejsze Osiedle Robotnicze.