Pochodząca z Odolanowa Sabina Poulsen ( z domu Grzelaczyk) była jedną z bohaterek niedzielnego programu Dzień Dobry TVN. Na łamach "programu śniadaniowego" opowiedziała o swoim życiu na Wyspach Owczych.

Wyspy Owcze to archipelag wysp wulkanicznych na Morzu Norweskim między Wielką Brytanią, Islandią i Norwegią. Żyje tam jedynie 50 tysięcy mieszkańców, a wśród nich około 100 Polaków. Wśród tych 100 osób jest Sabina z Odolanowa, która poprosiliśmy o kilka słów.

Mam na imię Sabina Poulsen nazwisko panieńskie- Grzelaczyk i pochodzę z Odolanowa .  Jestem z wykształcenia pedagogiem pracującym w zawodzie. Jako hobby prowadzę zajęcia artystyczne z dziećmi jak i dorosłymi. Mam swoją działalność gospodarczą (salon kosmetyczny), a od 2 lat hostesuję również turystów z całego świata na Wyspach Owczych.  Mam 33 lata , dwójkę uroczych pociech 6 letnia Mia i 9 letni Benjamin. Mieszkam od 11 lat na Wyspach Owczych, razem z dziećmi jesteśmy tutaj i nie zamierzamy wracać.

Jakie masz wspomnienia związane z Odolanowem? 

Aaa pamiętam jak to zawsze latem na Gliniankach organizowane były ogniska, to były czasy :) . Mnóstwo śmiechu i zabawy, no i to moje nieszczęsne przezwisko wymyślone przez koleżanki i kolegów - Powróz - od nazwiska na drzwiach wejściowych do domu- Powroźnik ( nazwisko panieńskie mojej mamy) hahaha ale jak o tym myślę to uśmiecham się sama do siebie :) . I śmigus dyngus opowiadam zawsze dzieciom w przedszkolu jakie to mamy w Polsce zwyczaje i co tata zawsze robił w dniu smigusa dyngusa - polewał odrobinką perfumu kiedy spalam. Pewnie do dziś tatko myśli ze to było zabawne :) . A jak szlam do kościoła to niestety z racji, że Krotoszyńska 143 to już przedostatni dom, to wiecie ile razy byłam mokra . Jak to chłopaki z busu wodą lali . Ale ile radości i śmiechu było...
Ohhh jak ja często myślę o Odolanowie ale dzięki stronom takim jak Odolanów i wiele podobnych jestem na bieżąco jeśli chodzi o moje rodzinne miasto. Często rozmawiam z rodzicami i zdarza się ze to ja opowiem mamie ciekawostkę jaka miała miejsce w Odolanowie. A ja sama założyłam blog na temat Wysp Owczych by pokazać ludziom jaki to kraj i obyczaje są u nas.


Mimo dużej odległości Sablina z dziećmi pamięta o Polsce i zawsze kibicuje naszym piłkarzom. 


Po programie w TVN pierwszym na temat Remigiusza Mroza a później naszym gdzie pokazujemy jak to mieszkamy na Wyspach Owczych , mnóstwo ludzi z Odolanowa pisało, dzwoniło , co było bardzo mile . Bardzo ale to bardzo się cieszyłam a niekiedy wzruszyłam czytając kilka miłych słów na temat reportażu i mojej osoby.

Dzisiaj już czekamy z dziećmi na obiecane lody od dziadka Bogdana. I spacerki na stację benzynową, która jest obok domu rodziców ( najlepsze lody i najlepsi właściciele ). No i basen u cioci Pauliny na Gliśnicy. Córka już była spakowana jak do tej pory 3 razy do dziadka i babci. Przy okazji chciałam pozdrowić wszystkich no i co tutaj dużo pisać ... do lata do lata ... piechotą będę szła... a gdzie? w Odolanowie! Pozdrawiam rodziców , siostrę z rodzinką , kochane ciotki Ulkę i Ewkę no i Monisie z rodzinką i wszystkich czytelników :) 

Blog Sabliny o życiu na Wyspach Owczych znajdziecie TUTAJ
Odcinek programu Dzień Dobry TVN, w którym wystąpiła Sablina obejrzycie TUTAJ