W samym centrum Przygodzic jeszcze do 2000 roku rosła wiekowa lipa. W chwili ścięcia miała około 300 lat i bogatą historią. Kilka lat później w jej spróchniałym pniu posadzono małą lipę, która ma przypominać stare czasy i być przedłużeniem historii Przygodzic.

Jeszcze w XVIII wieku złoczyńcy, którzy byli schwytani w miejscowym majątku sądzeni byli przez komisarza dóbr przygodzickich. Według tradycji skazani na chłostę przestępcy karani byli na miejscu a wyroki wykonywano przy rosnącej obok dworku lipie- ówczesnym pręgierzu. Drzewo według historii przekazywanych z pokolenia na pokolenia miało około 300 lat i ścięto je w 2000 roku, ze względów bezpieczeństwa. W chwili ścięcia lipa miała około 25 metrów wysokości i ponad 6 metrów w obwodzie pnia. 

Jeszcze w XX wieku na lipie mieściło się bocianie gniazdo, jednak w latach 70 na skutek wielkiej burzy jednej z konarów wraz z gniazdem został ułamany. 
W 200 roku, lipa miała mieć tylko obcięte konary i miała być zakonserwowana ale robotnicy ścieli ją przy samym pniu. 
Lipa aż do ścięcia była pomnikiem przyrody. 
Drzewo ścięto w 2000 roku, a w 2006 roku w jego pniu wieloletni nauczyciel Technikum Rolniczego- Kazimierz Szubert posadził nową lipę. 
Początki Dworku w Przygodzicach, na terenie którego posadzono drzewko mogły sięgać nawet XV wieku, czasów kiedy właścicielami Przygodzic byli Gołuchowscy herbu Wieniawa a następnie ich krewni Leszczyńscy. Następnie Dworek był kilkukrotnie przebudowywany przez kolejnych właścicieli- Przebendowskich i Radziwiłłów. 
W samym Dworkiem wiązało się wiele legend, między innymi o podziemnym przejściu do niedalekiego kościoła w Wysocku Wielkim oraz o 2 zakonnicach zamurowanych rzekomo w jednej ze ścian. Cała nieruchomość w Przygodzicach przeszła na rzecz Skarbu Państwa na podstawia dekretu PKWN z 1944 roku. 
Obecnie dworek jest remontowany przez prywatnych właścicieli, którzy przejęli go od Starostwa Powiatowego. Być może Dworek już wkrótce odzyska dawny blask.