Rosnąca liczba dealerów używanych aut oznacza coraz większe ryzyko trafienia na wadliwy pojazd. Zatajanie usterek czy historii samochodu to niestety powszechna praktyka. Sprzeciwił się jej przedsiębiorca z Ostrowa Wielkopolskiego. Przemysław Toczkowski założył Premo Motors, aby udowodnić, że na rynku da się działać uczciwie.

- Sprzedawcy, którzy przekręcają liczniki albo kłamią o bezwypadkowości, dorabiają się na cudzym nieszczęściu. A to niestety plaga. Skoro naszą firmę wyróżnia fakt, że weryfikujemy informacje o używanych samochodach, to jak to świadczy o rynku? - pyta Przemysław Toczkowski, założyciel Premo Motors.

Według niego fakt, że można zbudować silną markę właściwie na samej rzetelności, dowodzi, że branża używanych samochodów znajduje się w złym stanie. Jest obszarem, w którym nie konkuruje się jakością, lecz reklamą i ceną.
 Odniosłem wrażenie, że dla sprzedawców jest ważne, jak przedstawisz samochód. To, czy reklama pokrywa się z rzeczywistością, ma niewielkie znaczenie. Rozbieżności wyjdą jednak na jaw, kiedy klient przejedzie te kilka tysięcy kilometrów. Można tylko mieć nadzieję, że wady ujawnią się w garażu, a nie w trakcie jazdy – mówi.

Jak wyjaśnia, zlokalizowane w Ostrowie Wielkopolskim Premo Motors założył w wyniku rozczarowania. Sam korzystał z usług sprzedawców używanych samochodów. Wiele razy zdarzyło mu się odkryć, że opis z oferty nie pokrywa się z faktycznym stanem pojazdu. Postanowił zostać sprzedawcą i zaoferować usługi, z jakich sam chciałby korzystać. W tym celu stworzył własny system kontroli jakości samochodów.

- Przyjąłem kilka kryteriów doboru samochodów, poniżej których nie schodzę – wyjaśnia Przemysław Toczkowski. - Po pierwsze, oferuję samochody, które mają przebieg maksymalnie 120 tys. km. Po drugie, wiek do czterech lat, choć zdarzają się nawet kilkumiesięczne. Po trzecie, tylko jeden poprzedni właściciel. Po czwarte, historia serwisowania wyłącznie w serwisach ASO. Do tego nasze auta najczęściej posiadają oryginalną powłokę lakierniczą. Wszystkie zostały zakupione w Polsce.

Pojazdy oferowane w Premo Motors to auta poleasingowe, z wykupioną usługą pełnego serwisu. Najczęściej są bezkolizyjnie, a jeśli nie – jest to wyraźnie zaznaczone. Założyciel stawia na transparentność, dlatego na życzenie klienta wystawia certyfikat potwierdzający stan techniczny. Każdy kupujący otrzymuje fakturę z ASO z adnotacją o stanie technicznym auta oraz o grubości powłoki lakierniczej. Jeśli pojazd ma niewidoczne na pierwszy rzut oka wady, kupujący jest o tym informowany.

- Czy to nie dziwne, że uczciwa weryfikacja stanu technicznego jest czymś, co nas odróżnia? - zastanawia się Przemysław Toczkowski. - Być może moje podejście jest inne, bo jestem też „po drugiej stronie barykady”. Jako kierowca sam korzystam z używanych aut i chcę być przyzwoity wobec moich klientów. Wiem jednak, jak trudno jest zdobyć zaufanie na tym rynku.

Wiarygodność jest dla niego najważniejsza, dlatego robi to, czego wystrzegają się nieuczciwi sprzedawcy: utrzymuje kontakt z klientami i prosi ich o publikowanie opinii na Facebooku wraz ze zdjęciem samochodu. Wybór medium nie jest przypadkowy – nie da się stwierdzić, kto wystawia oceny na stronie internetowej, natomiast Facebook daje pewność, że autorem jest to prawdziwy klient.

Założyciel Premo Motors zdaje sobie sprawę z odpowiedzialności, z jaką wiąże się sprzedaż aut, i dlatego przyjął starą maksymę lekarzy: po pierwsze nie szkodzić. Jak mówi, jego ceny nie są najniższe, ale nie należą też do najdroższych, a koszty zwracają się w toku użytkowania. Wierzy, że jego podejście pozwoli mu nie tylko sprzedać samochód, ale również sprawić, że zadowolony klient za kilka lat wróci po kolejny.

O Firmie i najczęściej zadawane pytanie przez klientów: 

1. Dlaczego nie sprowadzam samochodów z zagranicy?
Trzeba pamiętać, że nie ma czegoś takiego, jak okazja. Auta przywiezione z Niemiec czy Francji nie mogą być tańsze i lepsze od tych z Polski. Nikt nie oddaje dobrego auta za grosze. Jeśli właściciel pozbywa się auta, ma po temu bardzo dobry powód. No chyba, ze naprawdę jest to wyjątkowa, jedyna w swoim rodzaju okazja, ale takich jest bardzo, bardzo mało. 
Auta z Polski są po prostu pewniejsze. Jeżeli samochód został kupiony w kraju, pochodzi od pierwszego właściciela i był tutaj serwisowany, prawdopodobieństwo, że jest z nim coś nie w porządku, jest minimalne. A nawet jeśliby tak było, wiemy dokładnie, do kogo się zwrócić, gdyż pojazd nie przechodził z rąk do rąk, od handlarza do handlarza. 

2. Jaki jest najlepszy samochód? Czy są marki, których należy unikać?
Chyba każdy zna jakiegoś kierowcę, który nie lubi konkretnej marki i narzeka na nią. Zwykle to wynika z tego, że kupił auto marki X i miał z nim problemy. Moje pierwsze pytanie do takich osób brzmi: gdzie zakupiły swój pojazd? Czy był po poważnym wypadku? Nie warto generalizować, bo w przypadku używanych aut ta sama marka, a nawet ten sam model, może dostarczyć całkiem innych doświadczeń. 

3. Jak upewnić się, że auto jest dobrej jakości?
Przed zakupem samochodu warto sprawdzić go w ASO. Czasem opłaca się wydać te 300-500 zł i mieć pewność, ze auto jest sprawne, aniżeli zakupić skarbonkę bez dna. Mało tego, wadliwe auta są niebezpieczne dla samego użytkownika i jego pasażerów. Właśnie dlatego w Premo Motors kompleksowo sprawdzam stan samochodu, a moi klienci nie muszą na własną rękę szukać pomocy u mechaników.

4. Co wpływa na ceny Premo Motors?
Moje ceny nie należą do najniższych, ale nie są też najwyższe. Wynikają z tego, że samochody przed sprzedażą sprawdzam w ASO, w ubezpieczalniach, u mechanika. Chcę, żeby auto było gotowe do użytkowania i nie wymagało wkładania w nie dodatkowych pieniędzy, dlatego nierzadko dochodzi także wymiana części eksploatacyjnych. 
Nie lubię, kiedy moje auta porównywane są do najtańszych używanych samochodów, często importowanych z zagranicy. Biorąc pod uwagę stan moich pojazdów i weryfikację techniczną, uważam, że ceny Premo Motors są wręcz jednymi z niższych i pozostają konkurencyjne wobec popularnego ostatnio komisu przy salonach samochodowych. 

5. Dlaczego powstało Premo Motors?
Robię to, co robię, ponieważ to lubię. Związałem się z branżą motoryzacyjną, gdyż bardzo mało osób robiło to, co ja, to znaczy sprzedawało używane auta, mając na względzie dobro ich nowych właścicieli. Zrezygnowałem z pracy w korporacji, aby się tym zajmować.
Czuję radość i satysfakcję z tego, że mogę oferować polskim klientom pewne i bezpieczne samochody. Żyję z tym, co mówię. Nie kręcę – i dziękują mi za to klienci. Dbam o ich interesy, umiem to robić, zapewniam dobrą obsługę. To spójne z moimi wartościami i wydaje mi się, że zarówno rynek, jak i ludzie tego właśnie potrzebują. Wierzę, że można być uczciwym sprzedawcą i wciąż odnieść sukces, i że rynek używanych aut musi się zmienić. Aby tak się stało, zmienić muszą się jednak nie tylko sprzedawcy, ale także klienci i ich podejście.

Twój samochód, Twoje bezpieczeństwo, Twój wybór - wybierz mądrze. 

Więcej informacji o firmie i jej ofercie można znaleźć na stronie www.premomotors.pl