Nie tylko autostrady, drogi ekspresowe, wojewódzkie czy szybkiego ruchu, ale też drogi lokalne i wewnętrzne zostaną wpisane na listę tras ważnych dla obronności kraju. MON będzie mógł je doinwestować, wyremontować a nawet zbudować. Według autorów tego projektu powinno to usprawnić przerzut wojska polskiego i sił NATO w wypadku zagrożenia.

W ministerstwie infrastruktury i budownictwa powstał projekt rozporządzenia, dzięki któremu będzie możliwe dopisanie na listę tras o znaczeniu obronnym również odcinków dróg lokalnych i wewnętrznych. ,,Proponowane zmiany umożliwiają zaliczenie wszystkich kategorii dróg publicznych i wewnętrznych, lub ich odcinków, do dróg o znaczeniu obronnym"- napisano w wykazie prac rządowych.

Od 2014 r. wszystkie kraje NATO zwracają coraz baczniejszą uwagę na możliwości szybkiej relokacji swoich sił drogą lądową zarówno na własnym terytorium jak i krajów sojuszniczych. Dawnej plany w kwestii przerzutu wojsk Paktu Północnoatlantyckiego w Europie Środkowo-Wschodniej realizowano w bardzo ograniczonym zakresie, bo nie uwzględniano realnego niebezpieczeństwa ze strony Rosji. Teraz się to zmieniło.

Relokację wojsk na dużą skalę ćwiczono m.in. podczas ubiegłorocznych manewrów Anakonda oraz dwóch ,,Rajdów Dragonów", czyli demonstracyjnych przerzutów drogowych wojsk amerykańskich. Wprowadzane teraz zmiany mają na celu polepszenie infrastruktury, która może być przydatna na wypadek ewentualnego zagrożenia. Wykaz tych tras, które są ważne dla armii uzgodnią wspólnie ministerstwa infrastruktury i obrony narodowej. Zostanie on dołączony do niejawnego rozporządzenia w tej sprawie, Właściciele i zarządcy nieruchomości, które zostaną zaliczone do "militarnych dróg", będą mieli obowiązek udostępnienia ich wojsku lub budowlańcom. Urzędnicy MON twierdzą, że celem zmian jest usprawnienie inwestycji "na drogach objętych potrzebami obronnymi".