Izyda przygląda się sobie z radością stojąc przed lustrem. Sukienka pięknie opina jej ciało. Chce wyglądać i czuć się pięknie. Dzisiaj jest wyjątkowy dzień – kolejny dzień życia jej i jej rodziny. Trzask drzwi, tup, tup, tup i jeszcze jedno trzaśnięcie. To Cassandra wbiegła do swojej komnaty. Ech, mała chyba nie w humorze – pomyślała czarownica. - Chcesz porozmawiać? – zapytała.

Izyda przygląda się sobie z radością stojąc przed lustrem. Sukienka pięknie opina jej ciało. Chce wyglądać i czuć się pięknie. Dzisiaj jest wyjątkowy dzień – kolejny dzień życia jej i jej rodziny. Trzask drzwi, tup, tup, tup i jeszcze jedno trzaśnięcie. To Cassandra wbiegła do swojej komnaty. Ech, mała chyba nie w humorze – pomyślała czarownica. - Chcesz porozmawiać? – zapytała.

Czarodzieje już dawno temu ustalili zasadę zwracania się do siebie o pomoc, gdy jej potrzebują oraz szanowania samotności.
- Taaaak - odpowiedź wyraźnie zabrzmiała przez łzy.
Wyczaruję herbatę, tak lepiej będzie nam się mówić o trudnych sprawach.
- Jestem brzydka – oświadcza Cassanndra, ledwo podnosząc głowę z nad kolorowych gazet, z których spoglądają twarze modelek
- Hmmm, czujesz się brzydka, bo….? – Czy coś zmieniło się od wczoraj, kiedy z radością przyglądałaś się sobie?
- Kasia przyniosła te gazety i wszyscy w klasie mówią, że powinnyśmy tak wyglądać.
- Wszyscy, czyli kto?
- Nooo, Kasia, Ania i Zosia i ci z tych gazet.
- To są wszyscy? – dopytywała mama czarownica.
- Czy ja jestem piękna?
- No, tak oczywiście, ale ty to co innego.
- Kto jest najważniejszy dla ciebie?
- Nooo, ja sama, a potem ty, tata, Timimmion, no i… Cassandra zarumieniła się. Jeszcze… Adam, ten z klasy b.
- A ci z gazety są ważni?
- Nooo, nie znam ich.
- Nie znasz, a dajesz im władzę – pozwalają, by mówili jak masz wyglądać? Jaka masz być?
Cassanda otarła łzy i podeszła do lustra. Uśmiechnęła się, poprawiając czarne loczki spadające na twarz.
-Jak brzmi zaklęcie piękności? – dopytywała Izyda.
- Kocham i akceptuję siebie – wyrecytowała mała czarownica, jeszcze szerzej uśmiechając się do swojego odbicia – pokazując brak „jedynki” i gładząc piegi.
- Czy ja mogę podzielić się tym zaklęciem z innymi?
- Możesz, a nawet to nasz obowiązek. Uprzedzę cię jednak, że tylko nieliczni potrafią je użyć.
Tymczasem przebierz sukienkę, bo w poplamionej mniej działają zaklęcia na piękność.
Komentarz autorki
Czarownica Izyda uczy miłości i akceptacji do siebie, ponieważ sama kocha i akceptuje siebie. Wie, że najważniejszą istotą dla siebie jest ona sama. Czy jest piękna? A co to jest piękno? Czy jest mądra, dobra? Jak to zmierzyć? Jedno jest pewne – stara się być jak najlepszą wersją samej siebie.
A TY?