Prezydent Beata Klimek podpisała akt notarialny, a Miasto stało się właścicielem tzw. terenów za parowozownią. To cztery działki o łącznej powierzchni niemal trzech hektarów.

Obecnie trenują tam najmłodsi adepci piłki nożnej, obiekt wymaga jednak gruntownej modernizacji. Już w listopadzie ubiegłego roku prezydent Ostrowa podpisała z właścicielem gruntu porozumienie określające chęć zbycia terenu przez właściciela, a z drugiej strony chęć jego nabycia przez Miasto. Ustalona została również kwota tej transakcji oraz forma płatności. Miasto uzyskało wówczas zielone światło do starań o wymarzony kompleks piłkarski.

19 marca plany zostały sfinalizowane – Miasto stało się właścicielem terenów za parowozownią. Koszt zakupu to 1,8 mln zł netto. To co przez wiele lat pozostawało niezałatwione, doczekało się realizacji.

- Jak wspominał właściciel gruntu, o jego sprzedaży rozmawia z władzami miasta już od dziesięciu lat i ciągle były to rozmowy bezowocne. Do tej pory nie pokuszono się nawet o wykonanie wyceny tych działek – mówi Beata Klimek, prezydent Ostrowa Wielkopolskiego.

Miejskie władze czeka teraz sporo pracy – należy zastanowić się, jak najlepiej zagospodarować teren, aby mógł służyć kolejnym pokoleniom młodych piłkarzy.

- Pierwszy, bardzo ważny krok, czyli zakup terenu, został zrealizowany. Teraz zaprosimy do współpracy działaczy klubu TP Ostrovia 1909, aby wspólnie zaplanować nowoczesny kompleks sportowy jak najlepiej odpowiadający potrzebom młodych piłkarzy. Ma to być obiekt z prawdziwego zdarzenia. Taki, na jaki zasługują ostrowscy sportowcy – przekonuje prezydent Ostrowa.