W miniony weekend w Ostrowie mecze rozegrali koszykarze BM Slam Stal i siatkarze SALOSU. Koszykarki TS Ostrovia i KS Stal grali na wyjeździe.

Zainteresowanie meczem Stalówki było tak duże, że już dwie godziny przed rozpoczęciem spotkania zabrakło biletów, a w hali Gimnazjum nr 1 zasiadł ostatecznie nadkomplet sympatyków żółto-niebieskich. BM Slam Stal niesiona dopingiem kibiców pokonała PGE Turów Zgorzelec 82:71. Wśród podopiecznych Emila Rajkovicia piątka zawodników zdobyła tego wieczoru 10 lub więcej punktów. Gospodarze trafili 10 na 21 oddanych rzutów zza łuku, cztery na sześć celnych prób miał Szymon Szewczyk. Działał cały mechanizm, bardzo dobrze prezentowali się wręcz wszyscy koszykarze. Właśnie na kolektyw, a nie jednostki, stawia się w Ostrowie Wielkopolski, a to zaczyna przynosić wymierne korzyści. Stalówka zwyciężyła sześć na osiem ostatnich meczów. Ma bilans 8-7. 
BM Slam Stal Ostrów Wlkp.- PGE Turów Zgorzelec 82:71.
BM Slam Stal: Majewski 17 (3×3, 10 zbiórek), Marc Carter 14 (2×3), Nikołow 14, Szewczyk 14 (4×3), King 10 (15 zbiórek), Johnson 5 (1×3, 9 asyst), Troupe 4, Ochońko 2, Chanas 2, Tomaszek 0.
PGE Turów: Michalak 21, Tweety Carter 15, Ikovlev 9, Kostrzewski 9, Bochno 5, Jackson 5, Gospodarek 3, Archibeque 2.
Niestety porażkę w pierwszym meczu nowego roku odnotowali siatkarze Salosu, którzy przegrali z drużyną Kaniasiatka Gostyń 1:3. Ostrowianie wygrali pewnie pierwszego seta, lecz w kolejnych tracili łatwe piłki i popełnili zbyt dużą liczbę prostych błędów. Ostrowianie po tym meczu wylądowali na drugim miejscu w tabeli. 
Salos SL Ostrów Wielkopolski- UKS Kaniasiatka Gostyń 1:3 (25-21; 17-25; 25-27; 19-25)
Nie pozwoliły na zbyt wiele naszym koszykarkom zawodniczki AZS AJP Gorzów, pewnie wygrywając na własnym parkiecie 81:58, rewanżując się tym samym za porażkę z pierwszej rundy. Już początek sobotniego meczu nie wróżył niczego dobrego dla biało-czerwonych, które na „dzień dobry” zanotowały trzy niecelne rzuty i dwie straty. Gospodynie zdobyły w tym czasie co prawda tylko 4 punkty, a wynik dla naszego zespołu otworzyła w końcu Katarzyna Motyl, nie mniej jednak z każdą minutą przewaga ekipy z Gorzowa rosła, a w połowie kwarty AZS prowadził już 14:6. W tym momencie uruchomiła się niezawodna w takich sytuacjach Agata Stępień, a zdobyta przez nią trójka dała sygnał do odrabiania strat. Dwójka Bishop w kolejnej akcji sprawiła, że do remisu zrobiło się już blisko (14:11), szczególnie że w kolejnej akcji gospodynie zgubiły piłkę, a kolejne punkty dla Ostrovii mogła zdobyć Orozović. Sztuka ta Serbce się nie udała i choć do stanu 17:14 gra była dość wyrównana, to ostatnie minuty należały do gorzowianek, które wygrały pierwszą kwartę 24:18. 
InvestInTheWest AZS AJP Gorzów- TS Ostrovia Ostrów 81:59 (24:18, 20:13, 26:18, 11:9)

AZS AJP: Dźwigalska 6, Kopciuch 4, Kominek, Talbot 12, Szczęsna, Matkowska, Jaworska, 6, Szajtauer 8, Misiek 11, Stelmach, Seekamp 16, Hurt 18
Ostrovia: Jones 9, Cebulska 6, Orozović, Nowicka, Sosnowska 10, Kaczmarek 6, Motyl 5, Stępień 9, Jackowska 2, Kowalczyk, Bishop 11
Pracowity weekend zakończył się wygraną koszykarzy KS Stal w Kątach Wrocławskich. Po wyrównanej pierwszej połowie druga odsłona meczu należała do Stali. W trzeciej kwarcie po trafieniach Mikołaja Spały i Patryka Marka zespół zdobył 9 punktów a gospodarze dopiero po blisko 6 minutach gry zdobyli pierwsze punkty. W czwartej kwarcie punkty Olejnika i Rosika ponownie dały nam 12-punktową przewagę (36:48) którą po różnych zwrotach akcji Stal finalnie powiększyła do 17 punktów ustalając wynik końcowy (47:65). 
Polkąty Maximus Kąty Wrocławskie- Stal Ostrów Wlkp. 48:65 (18:16, 11:12, 5:15, 14:22)

Polkąty Maximus: Bartnicki 12, Kruk 2, Cieśla 3, Gryszko 5, Dźwilewski 2,Beluch 5, Zubik 6, Malinowski 6, Cidyło 3, Giniewski, Suprun 4
KS Stal: Rosik 3, Radzik, K. Spała 10, Wnętrzak, Olejnik 11, Grabowski, Woźnicki, M. Spała 13, Marek 6, Żurawski 19, Sierański 3