Hitluś czyli Rafał Konopielko swoją historią pokazuje, że warto pracować dużo, bo to jedyna droga do osiągnięcia sukcesu. Mimo, że od młodych lat zajmuje sie sportami walki, najważniejsza w jego życiu jest rodzina i dobre relacje z ludźmi.

Rafał Konopielko urodził się w Ostrowie Wielkopolskim we wrześniu 1982 roku.
Rafała śmiało można nazwać najbardziej wszechstronnym zawodnikiem w Ostrowie reprezentującym wiele dyscyplin sportowych takich jak: Kickboxing , Brazylijskie Jiu jitsu, Grappling, Trójbój siłowy, Mma-mieszane sztuki walki , Półmaraton , Biegi z przeszkodami typu “Runmageddon”, Kulturystyka- męska sylwetka plażowa.  Od młodych lat pasjonował się i zajmował sportami walki, a obecnie kulturystyką i zdrowym odżywianiem. 
Swoją historią pokazuje, że warto pracować i walczyć pomimo przeciwności losu, sam pomaga młodszym od siebie i uczy tego, czego sam nauczył się przez 35 lat swojego życia. 

Mówi Rafał Konopielko: 

Zaczynałem 2.10.1993 roku w klubie Apollo u Sławka Dudy gdzie teraz jest Gymstation czyli siłownia na której do dziś trenuje. Zaczynałem tam od Kickboxingu i przyszedłszy tam w wieku 11 lat i byłem najmłodszy w grupie bo we wrześniu miałem 11 lat skończone i w październiku zacząłem treningi. Wiadomo na początku treningi ze starszymi kolegami nie były lekkie ale dzięki temu może miałem lepszą motywację i samodyscyplinę w dążeniu do tego żeby kiedyś być lepszym od innych żeby jednak kiedyś też na sparingach im pokazać ze mimo ze się na początku przegrywa nie można się poddawać i trzeba iść dalej do przodu mimo przeciwności losu.

W wieku 12 lat zacząłem też przygodę z siłownią ale tylko delikatnie, bardziej w formie zabawy bo bylem za młody na ciężary itd. Po paru latach treningu w 2000 r na turnieju Mistrzostw Województwa Kaliskiego w kickboxingu wygrałem swój brązowy medal i później doznałem kontuzji. Połamałem rękę i musiałem odpuścić na jakiś czas treningi kickboxingu. Po powrocie zacząłem również trenować dodatkowo Combat 56 wojskowy system walki wręcz u Legendy Ostrowskiej- Pana Jacka Kusego i po treningach kick boxingu dochodziły także treningi com-batu.  Były to bardzo ciężkie treningi ale też bardzo dużo mnie nauczyły.
Tak mijały lata i cały czas zabawa ze sportem była razem ze mną. Moi rówieśnicy chodzili na imprezy balowali a ja trenowałem bo za bardzo nie miałem czasu na zarywanie weekendów ale cały czas do przodu swoją drogą nie zważając na nikogo rozwijałem się w sportach walki, w treningach siłowych i tak moja sylwetka z biegiem czasu nabierała sportowego wyglądu.


Później rozpocząłem swoją przygodę z -Modern Jiujitsu po 2 latach było Brazylijskie Jiujitsu - w 2004 roku zgłosiłem się na ochotnika do wojska do Jednostki ONZ Błękitnych Beretów gdzie osiągnąłem dobre wyniki sportowe i oczywiście bardzo mi ułatwiły pobyt tam i dzięki wiedzy zdobytej miałem możliwość prowadzenia tam zajęć z walki wręcz co dodatkowo mnie nakręcało na samorozwój. Po wyjściu z wojska kolejnym etapem była praca za granica w Anglii gdzie oczywiście sport cały czas towarzyszył treningi siłowe i sporty walki. Po powrocie do Polski zacząłem swoją przygodę z MMA i nadal treningi BJJ,  jakieś mniejsze turnieje, Seminaria u Braci Linke, walki amatorskie na galach Charytatywnych oczywiście a w miedzy czasie prowadziłem również zajęcia dla młodzieży przeważnie były to grupy ok 25-30 osobowe. Miałem wtedy ok 50 podopiecznych w 2 grupach gdzie trenowaliśmy walkę i obronę na ulicy w w rożnych sytuacjach zagrożenia.


Później była praca w Holandii, Niemczech, Belgii i Norwegi gdzie uczęszczałem tam też do rożnych klubów w Norwegi. To tam miałem przygodę z Kalisteniką i trenowałem po ciężkiej pracy jeszcze dodatkowo. Ogólnie po powrocie do Polski i powrocie na treningi BJJ gdzie posiadam purpurowy pas od 5 lat i zacząłem treningi MMA w klubie Rio Grapling Ostrów Wlkp gdzie trenerem jest mój kolega Rafał Zawidzki. Uczęszczałem na rożne turnieje zarówno w BJJ jak i MMA zdobyłem też kilka medali mistrzostw Polski pucharu Polski itd, Później była walka zawodowa w MMA w marcu jakoś, którą przegrałem przez TKO.

Po gali przyszedł czas na Trójbój siłowy gdzie w październiku wybrałem się na Mistrzostwa Polski i zająłem 9 miejsce w swojej kategorii wagowej. Po trójboju był turniej Mistrzostw Polski w MMA i tam wywalczyłem brązowy medal, następnie kolejna walka zawodowa, którą przegrałem przez K.O. Dalej kolejne przygody jak bieg Runmagedon we Wroclawiu, następnie zatrzymałem się i skupiłem na kulturystyce a dokładnie na męskiej sylwetce plażowej.
Mam kochaną rodzinę, która bardzo mnie wspiera w moich zmaganiach i nowych pomysłach samodoskonalenia. To dzięki rodzinie jestem tu gdzie jestem. 
Życzę wszystkim powodzenia. 


Rafał nie zakończył jeszcze walczyć. 
Już 30 września będziecie mogli zobaczyć Rafała Konopielko na gali Octagon No Mercy:

Zapraszamy na Fanpage Rafała Konopielko- TUTAJ