Jeśli zostanie zachowany proponowany przez resort pracy wskaźnik 3,26 to przyszłoroczna waloryzacja rent i emerytur będzie kosztowała 6,86 mld zł - powiedziała minister rodziny, pracy i polityki społecznej, Elżbieta Rafalska.

- Ten wskaźnik wynika z tzw. inflacji emeryckiej, która wynosi 102,6, realnego wzrostu wynagrodzeń, który jest prognozowany na poziomie 3,3 proc. W takiej sytuacji najniższe emerytury mogłyby wzrosnąć o 33,57 zł, a przeciętne świadczenie o 73,77 zł. Przewidywany koszt waloryzacji w przyszłym roku, na którą składa się inflacja i 20-proc. udział we wzroście wynagrodzeń, to 6,86 mld zł, czyli dużo więcej niż tegoroczna waloryzacja - dodała.

Teraz ta propozycja zostanie poddana analizie w Radzie Dialogu Społecznego.