Trwają protesty w miejscowości Sośnie, gdzie prywatny inwestor przejął prawa do użytkowania zalewu, z którego korzystali wędkarze oraz lokalna społeczność. Jak nie wiadomo o co chodzi- chodzi o pieniądze- w tym przypadku o bardzo duże.

Zbiornik w Sośniach ma powierzchnię 11 hektarów, został zbudowany w 1980, na bazie istniejącego tu wcześniej stawu, który pogłębiono (uległ zabagnieniu). Młyńska Woda (dopływ Baryczy) przepływa obok zbiornika, a poziom wód regulowany jest dwoma jazami. Pojemność całkowita akwenu wynosi 154.000 m³, maksymalna głębokość 1,7 m, a głębokość średnia 1,4 m. Zbiornik wykorzystywany jest do retencji wód, w okresie lata dla rekreacji, jak również jest zarybiany dla wędkarzy.

Zbiornik do marca 2018 roku zarządzany był przez Okręg PZW w Kaliszu, koło w Sośni. 
Po zakończeniu okresu dzierżawy, jeden z przedsiębiorców z gminy Przygodzice posiadający smażalnię ryb wygrał przetarg na dzierżawę zalewu w Sośniach i teraz to on ma prawo do użytkowania zalewu. 
Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że w zbiorniku znajduje się sporo ryb, które do zbiornika wpuszczali lokalni wędkarze a także PZW, które wcześniej zarządzało zalewem. 
Wędkarze oceniają wartość ryb w zbiorniku na kilkaset tysięcy złotych. 
Nad zalewem, który jest najpiękniejszym zbiornikiem wodnym w okolicy a także jednym z ładniejszych w powiecie ostrowskim w ciepłe dni wypoczywają całe rodziny. Każdego dnia nad zalewem można spotkać wędkarzy, którzy nie tylko łowią ale także opiekują się obiektem. 
Od kilku tygodni lokalna społeczność robi co może by zbiornik, który jest własnością Lasów Państwowych wrócił w użytkowanie Polskiego Związku Wędkarskiego, jednak na to może być już za późno. 

Mieszkańcy okolicznych miejscowości zebrali w 2 dni ponad 300 podpisów aby wstrzymać działania nowego dzierżawcy. Wędkarze wystosowali także pisma do PZW oraz do Lasów Państwowych by mieli możliwość odłowienia ryb, którymi wcześniej zarybiano zbiornik: 







Póki co sprawa jest rozwojowa, do tematu wrócimy niebawem.