Wraca temat powiększenia terytorium Kalisza. Prezydent Grzegorz Sapiński powołał Komisję, która jest odpowiedzialna za przeprowadzenie konsultacji z kaliszanami w sprawie zmiany granic miasta. Ich wyniki będą stanowić tylko opinię mieszkańców. By ubiegać się o wchłonięcie sąsiadujących z nami miejscowości, Rada Miasta musiałaby przegłosować stosowną uchwałę pozwalającą prezydentowi złożyć wniosek do ministerstwa spraw wewnętrznych.

Przypomnijmy, w styczniu prezydent Grzegorz Sapiński bez uprzedzania włodarzy sąsiadujących z nami gmin przygotował projekt uchwały „w sprawie zmiany granic Miasta Kalisza oraz przeprowadzenia konsultacji z mieszkańcami”.  Mowa była o wchłonięciu przez Kalisz aż 17 miejscowości z gmin: Nowe Skalmierzyce, Blizanów, Opatówek, Żelazków, Gołuchów i Godziesze Wielkie. O zamiarach prezydenta wójtowie i burmistrzowie dowiedzieli się z mediów i jednogłośnie ostro sprzeciwili się tym planom. - Macie tyle terenów do zagospodarowania, tylko wziąć się do roboty, popracować, zrobić inwentaryzację tego co macie, a nie sięgać po czyjeś tereny na zasadzie: wezmę cyrkiel i ołówek i sobie obrysuję i to mi się podoba i to wezmę, ponieważ - tak jak pan prezydent napisał - miasto Kalisz ma być piękne, ładne, urocze i ma być przyjazne dla mieszkańców. Każda gmina chce być przyjazna, ładna, urocza dla mieszkańców. Ja się pytam, dlaczego pan prezydent przez okres ostatnich trzech lat nie zadbał i nie dopieścił swoich mieszkańców? –mówiła wówczas Bożena Budzik, burmistrz Miasta i Gminy Nowe Skalmierzyce. - Hektarów ma pan 500 do zagospodarowania, a jeszcze rękę wyciągać po następne 500. I będą lebiodą rosły? Nie!

Gminy groziły nawet wyjście z AKO, co wiązałoby się z utratą dużych pieniędzy z Unii Europejskiej, również tych dla Kalisza. Włodarze gmin doprowadzili do nadzwyczajnego spotkania rady Aglomeracji i zaapelowali do prezydenta Kalisza, by uchwała Rady Miejskiej była jedynie wyrazem jej woli o zwiększeniu obszaru Kalisza, ale by nie wiązało się to z rozpoczęciem procedury, czyli z wystąpieniem z wnioskiem do Ministerstwa Spraw Wewnętrznych. Uchwałę w takiej formie radni przyjęli 25 stycznia. W lutym włodarze sześciu gmin wycofali się 

Wniosku do rządu o poszerzenie Kalisza na razie zatem nie będzie, ale uchwała zobowiązuje do przeprowadzenia z kaliszanami konsultacji w tej sprawie. – Po konsultacjach zobaczymy czy rzeczywiście mieszkańcy Kalisza tak widzą rozwój i poszerzenie granic i wtedy w odpowiednim czasie złożymy jeszcze raz propozycję projektu uchwały już z artykułem 4b (mówiącym o szczegółowej procedurze poszerzenia granic dop.aut.), który będzie skutkował wnioskiem do ministerstwa – wyjaśniał po Sesji 25 stycznia Grzegorz Sapiński, prezydent Kalisza.

Konsultacje odbędą się od 3 do 28 września. W 26. kaliskich instytucjach na mieszkańców będą czekać ankiety.

Prezydent miasta może przeprowadzić konsultacje tylko z mieszkańcami samorządu, którym rządzi. Zbieranie opinii mieszkańców terenów, które miałyby być włączone do Kalisza, leży po stronie zainteresowanych wójtów i burmistrzów. Do tej pory zrobił to jedynie wójt Godziesz Wielkich. Średnio tylko co dziesiąty mieszkaniec Wolicy, Borku i Żydowa opowiedział się za włączeniem do Kalisza.

Wyniki konsultacji z kaliszanami znane będą w połowie października. Wnioski o poszerzenie granic administracyjnych miasta składa się do ministerstwa do końca marca danego roku. Dla Kalisza pierwszy dostępny zatem termin to marzec 2019 roku.

Według szacunków poprzez poszerzenie granic Kalisza liczba mieszkańców zwiększyłaby się o około 10 tysięcy mieszkańców. Według stanu rejestru wyborców z 31 grudnia 2017 roku opublikowanego na stronie Państwowej Komisji Wyborczej liczba mieszkańców naszego miasta wynosi 96 123 osób, a to oznacza, że po jesiennych wyborach samorządowych  liczba radnych Kalisza zmniejszy się z 25 na 23, a prezydent może mieć dwóch, nie trzech zastępców.

źródło www.faktykaliskie.pl