Niecodzienna sytuacja w sąsiednim powiecie ostrzeszowskim, gdzie kasjerka popularnego marketu Biedronka obsługując klientów przy kasie miała w organizmie 2,5 promila alkoholu.

Do całej sytuacji doszło w minioną środę 8 listopada w jednym z marketów sieci Biedronka- w Ostrzeszowie. 

Około godz. 16 dyżurny Komendy Powiatowej Policji otrzymał zgłoszenie, że jedna z kasjerek w markecie pracuje, będąc pod wpływem alkoholu.
Ostrzeszowscy policjanci udali się na miejsce i ustalili, że 37-letnia mieszkanka Ostrzeszowa, zatrudniona na stanowisku kasjer-sprzedawca, obsługiwała klientów mając w organizmie blisko 2,5 promila alkoholu.

Za swój wybryk kobieta straciła pracę.