To była największa burza nad powiatem ostrowskim od 5 lat. Straż pożarna cały czas pracuje (godzina 10:00) , do tej pory odnotowano ponad 120 interwencji związanych głównie z zalaniami, wiatrołomami i zerwanymi dachami.

Na terenie całego kraju cztery osoby zginęły, a 34 odniosły obrażenia w nocy z piątku na sobotę w efekcie nawałnic.Silny wiatr i ulewy dotknęły m.in. Wielkopolskę, Kujawy i Dolny Śląsk. 340 tys. odbiorców w całym kraju pozostaje bez prądu. Niektóre miejscowości są odcięte od świata. Strażacy interweniowali już ok. 6 tys. razy, a wciąż nadchodzą nowe wezwania.
Wczorajsza burza pokazała jaką siłę posiada natura. Bardzo wielki układ burzowy wszedł nad Ostrów w godzinach wieczornych. W ciągu godziny spadło ponad 30 litrów wody na metr kwadratowy. 




Około godziny 20:00 nad Ostrowem zrobiło się kompletnie ciemno. Auta z trudem poruszały się po drogach gdyż silny deszcz, wiatr i gradobicie uniemożliwiały jazdę. W wielu miejscach zalegały także powalone drzewa.

Silny wiatr na swojej drodze powalił dużo drzew. Na terenie całego powiatu w wielu miejscowościach pozrywane są dachy, straż pożarna wciąż zabezpiecza mienie.
Do tej pory (sobota godzina 10:00) straż pożarna interweniowała 123 razy i warto dodać, że praktycznie wszystkie jednostki PSP i OSP wciąż usuwają skutki potężnej burzy.
Całkowity bilans strat i interwencji zostanie podany po zakończeniu wszystkich akcji. Obecnie strażacy skupieni są na pomaganiu a nie liczeniu interwencji. 

Wiele ulic w mieście zostało zalanych i jest to problem, który się powtarza.
Problem ten jednak można rozwiązać, ale o tym napiszemy w osobnym artykule. 

Artykuł będzie aktualizowany.