Trzech rannych policjantów i areszt dla przestępcy. To wynik pościgu za nietrzeźwym kierowcą, który uciekał skradzionym autem. Wszystko zaczęło się na drodze w powiecie pleszewskim. Policjanci z Jarocina, pomimo odniesionych obrażeń, kontynuowali pościg i zatrzymali 44-letniego ostrowianina podejrzanego o kradzież renault megane. Sprawca trafił do aresztu. Za popełnione przestępstwa grozi mu do 10 lat więzienia.

1 grudnia br. ok godz.15.55. policjanci Ruchu Drogowego z Jarocina próbowali zatrzymać w Kotlinie samochód osobowy, który brał udział w zdarzeniu drogowym na terenie powiatu pleszewskiego i oddalił się z miejsca. Jak się okazało, kierujący pojazdem nie miał najmniejszej ochoty na spotkanie z mundurowymi. Pomimo dawanych sygnałów, siedzący za kierownicą renault megane, nie zareagował i odjechał w kierunku Jarocina.

Policjanci natychmiast podjęli pościg za uciekającym kierowcą, który oddalał się krajową 11 w kierunku Poznania. W pewnym momencie mundurowi wyprzedzili uciekiniera i zmusili go do zatrzymania. Gdy policjanci podeszli do renault, jego kierowca gwałtownie ruszył przejeżdżając po stopie jednego z mundurowych a drugiego, który usiłował wyjąć kluczyki ze stacyjki, zepchnął wprost pod nadjeżdżający samochód ciężarowy. Uciekinier uderzył jeszcze w oznakowany radiowóz i dalej kontynuował swój szaleńczy rajd. W trakcie ucieczki kierowca dopuścił się szeregu wykroczeń - niestosowanie się do linii podwójnej ciągłej, zakazu wyprzedzania, zakazu wyprzedzania na skrzyżowaniach oraz powodowania zagrożenia bezpieczeństwa w ruchu drogowym.

Pomimo obrażeń, obaj funkcjonariusze, podjęli dalszy pościg jednocześnie informując o tym fakcie dyżurnego jednostki i inne patrole. Patrol, który został zadysponowany do udzielenia pomocy kolegom, zauważył opisane auto przemierzające krajową 11 w miejscowości Witaszyce. Kierowca megane, na widok kolejnego radiowozu, zjechał na zatoczkę autobusową. 

Policjanci zatrzymali agresywnego kierowcę. Okazał się nim 44-letni mieszkaniec powiatu ostrowskiego. Badanie stanu trzeźwości uciekiniera wykazało, że kierując samochodem miał w organizmie 2,8 promila alkoholu. W trakcie wykonywania dalszych czynności z zatrzymanym okazało się, że mężczyzna ma bezterminowy zakaz kierowania pojazdami mechanicznymi wszelkich kategorii. Ustalono także, że pojazd, którym uciekał 44-latek, nie jest jego własnością. 

Kryminalni szybko ustalili przebieg zdarzeń. Zatrzymany mężczyzna w dniu zdarzenia, w godzinach przedpołudniowych włamał się do mieszkania właściciela samochodu, skąd zabrał kluczyki do pojazdu następnie wsiadł do zaparkowanego na posesji renault  i odjechał. Jego podróż zakończyła się w jarocińskiej komendzie.

Podejrzany trafił do policyjnego aresztu. Następnego dnia śledczy przedstawili mu zarzuty: kierowania samochodem w stanie nietrzeźwości, sprowadzenia niebezpieczeństwa katastrofy w ruchu lądowym, niezatrzymania się do kontroli drogowej, niestosowania się do orzeczonego wyroku sądu, czynnej napaści na funkcjonariuszy Policji, narażenia policjantów na niebezpieczeństwo utraty życia i albo spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowi, spowodowanie obrażeń ciała, uszkodzenia mienia, znieważenia funkcjonariuszy publicznych, kierowania wobec nich gróźb karalnych, zmuszania do zaniechania wykonywanych czynności służbowych. Za popełnione przestępstwa 44-latek może trafić do więzienia nawet na 10 lat.

 Mężczyzna nie uniknie także odpowiedzialności karnej za popełnienie przestępstwa kradzieży z włamaniem.

W poniedziałek, na wniosek Policji i Prokuratury sąd w Jarocinie zastosował wobec sprawcy środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztowania. Mężczyzna już trafił do Aresztu Śledczego, w którym, w oczekiwaniu na wyrok, spędzi najbliższe 3 miesiące.