Wyszedł z domu w niedzielne popołudnie i nie kontaktował się z rodziną. Ta rozpoczęła jego poszukiwania. We wtorek rano w lesie znaleziono jego zwłoki.

37-letni mieszkaniec Pleszewa wyszedł z domu w niedzielę po 15-ej. Bliscy nie mogli się z nim skontaktować, miał wyłączony telefon. – W poniedziałek wieczorem, po godzinie 19-ej wpłynęło do nas zawiadomienie o zaginięciu 37-letniego mieszkańca Pleszewa. Dziś rano, po godzinie7-ej otrzymaliśmy informację, że znaleziono jego zwłoki w lasie Karczemka w miejscowości Ludwina – przekazuje nam Monika Kołaska, rzecznik prasowy pleszewskiej policji.

Ciało zostało zabezpieczone do sekcji zwłok. Nieoficjalnie wiadomo, że mężczyzna zmarł przez powieszenie. Śledczy będą teraz badać czy było to samobójstwo czy do śmierci 37-latka ktoś się przyczynił.