Nie tylko w lesie, ale i w parku, a nawet na ławce w centrum miasta, liczba kleszczy rośnie każdego dnia. Kleszcze przestają atakować tylko leśne zwierzęta i coraz chętniej „przerzucają” się na ludzi. Warto o siebie zadbać tym bardziej, że zeszły rok był rekordowy jeśli chodzi o ilość osób zarażonych boreliozą przenoszona przez te owady.

Wystarczy krótki spacer przez las lub park by wrócić do domu z nieproszonymi gośćmi. Będzie gorzej, bo sezon dopiero przed nami. Co trzeci człowiek zaatakowany przez kleszcza zwykle zostaje zarażony. 

Kleszcze mogą być odpowiedzialne za ponad 20 różnych chorób. Objawy zakażenia mogą być różne: od łagodnych grypopodobnych stanów, przez utratę wagi, po paraliż. Wśród chorób pojawiają się m.in. groźnie brzmiące babeszjoza i bartonelloza. Najgroźniejsza jest jednak borelioza, na którą nie ma szczepionek. Warto za to skorzystać ze skuteczniej szczepionki na kleszczowe zapalenie opon mózgowych. Statystyki krajowe nie pozostawiają złudzeń. W 2004 roku odnotowano niecałe 4 tysiące zachorowań na boreliozę, a w 2016 roku prawie 18 tysięcy. Można zatem mówić o stale postępującej inwazji tych owadów.

Jak chronić się przed kleszczami?
Podstawą jest właściwy ubiór. Długie spodnie, bluza z długimi rękawami, zakryte buty i czapka na głowę to zestaw, który uchroni nasz organizm przed nieproszonymi gośćmi. Kolor też ma znaczenie. Na jasnych ubraniach kleszcz będzie bardziej widoczny.
Profilaktyka:
Po powrocie do domu należy obejrzeć całe ciało i skontrolować, czy nigdzie nie zagnieździł się kleszcz. Na liście „zagrożonych” miejsc są pachwiny, brzuch, szyja, uda, zgięcia rąk. Trzeba się wykąpać i zmienić ubrania.
Jak usuwać:
Kiedy jednak znajdziesz na swoim ciele kleszcza, musisz szybko się go pozbyć. Złap go pęsetą za głowę (nie tułów!) i wyciągnij prostopadle do skóry. Ranę przemyj spirytusem lub woda utlenioną. Jeśli nie wyciągniesz go w całości, skonsultuj się z lekarzem.