Wolnomularstwo, sztuka królewska- inaczej zwana masonerią obecna była również w Ostrowie. W mieście znajdowały się miejsca, które istnieją do dziś, gdzie spotykali się przedstawiciele masonerii.

Miejsca, w których spotykali się masoni obfituje w wolnomularską symbolikę potwierdzającą, że jej właściciel musiał być związany z jedną z dwóch lóż masońskich, jakie od lat 80. XIX wieku istniały w Ostrowie.Przede wszystkim willa Schulza - żaden z budynków w Ostrowie nie ma wkomponowanych tylu rzeźb figuralnych co ta kamienica z 1905 roku: u wejścia sfinks z datą 1905, kamienne jaszczury wspinające się na parapet balkonu, górnicy stanowiący wspornik pod werandą i wolno stojący przed budynkiem ,,dziwoląg". Ornamentyka z symboliką masońską znajduje się na elewacji zachodniej budynku. Willa Schulza reprezentuje najbardziej typowe cechy secesji. Willa służyła jakiś czas za siedzibę loży. Budynek przez wiele lat nie był użytkowany i powoli zmierzał ku ruinie. Teraz jest własnością prywatną, nieruchomość została poddana renowacji i odzyskała dawny blask.






Willa Hirscha, również była miejscem spotkań ostrowskiej masonerii, jednak tylko przejściowo. Walter Hirsch był właścicielem ostrowskiego browaru przy ulicy Raszkowskiej z 1896 roku i wielkim mistrzem loży masońskiej. Po zajęciu miasta hitlerowskie władze powierzyły mu urząd burmistrza. Z rąk ojca przejął w 1906 r. zarządzanie zakładem, przystępując do jego rozbudowy i modernizacji. W tym samym roku ożenił się z wrocławianką Hortense, która kierowała browarem, kiedy podczas I wojny światowej Walter Hirsch walczył na froncie zachodnim. Wzięty do niewoli, zwolniony został w roku 1921. Opuścił Ostrów na kilka dni przed jego zajęciem przez Armię Czerwoną. Zamieszkał w Niemczech Zachodnich.