W nocy z 14 na 15 września w 1943 roku samolot Handley Page Halifax JD 154 z polską załogą wystartował z lotniska z Tempsford w Anglii. Celem lotu był udział w akcji zrzutowej, miano zrzucać broń dla żołnierzy AK w okolicach Ołoboku koło Kalisza. Niestety ale samolot rozbił się w Nowych Skalmierzycach, od tego wydarzenia minęły 74 lata.

W Nowych Skalmierzycach nie ma chyba mieszkańca, który by nie znał historii wydarzeń z 14/15 września 1943 roku, kiedy to katastrofie uległ samolot Halifax JD 154 przewożący broń dla żołnierzy Armii Krajowej, którą miano zrzucić w pobliskim Ołoboku. Maszyna, lecąc nad miastem, tak bardzo obniżyła lot, że zawadziła o jeden z domów mieszalnych przy ulicy Kaliskiej i runęła na ziemię. Z późniejszych relacji mieszkańców wynikało, że piątka lotników zginęła na miejscu, szósty, ciężko ranny, został zastrzelony z pistoletu przez hitlerowca, zaś ostatni przeżył i leczył się potajemnie, ale ślad po nim zaginął. Śmierć poniosła wówczas załoga Halifaxa JD 154, w skład której weszli sami Polacy: Karol Gębik, Franciszek Gostomski, Ludwik Misiak, Wiktor Jabłoński, Kazimierz Pacut, Zdzisław Kuczkowski i Henryk Fojer. Zginęło wówczas również 3 mieszkańców wspomnianego domu przy Kaliskiej- pracownik pocztowy Stanisław Jańczak oraz jego żona Genowefa i syn Leon.
Pomnik upamiętniający katastrofę samolotu Halifax w czasie II wojny światowej został postawiony w 1993 roku. 
Pamiątką tego tragicznego zdarzenia jest Pomnik Lotników, znajdujący się ok. 200 metrów do miejsca katastrofy. Wybudowany staraniem władz samorządowych w połowie lat 90-tych ubiegłego stulecia każdego roku gromadzi tłumy chcące oddać hołd poległym w czasie II wojny światowej.