Wiosna to dla większości gatunków okres rozrodczy. Dlatego spacerując po lesie czy łące na przełomie kwietnia i maja można spotkać młode i świeżo narodzone zwierzęta jak sarny czy zające. Dlaczego zostały same bez rodziców? Co wtedy z nimi zrobić?

Dzikie zwierzęta wykształciły mechanizm pozwalający zwiększyć możliwość przetrwania ich potomstwu poprzez pozostawianie ich samych w ukryciu. Jest to bardzo dobry sposób, gdyż ich maluchy zaraz po urodzeniu są zazwyczaj mało ruchliwe i potrzebują czasu aby nabrać sił.

Jednym z takich specjalistów w dziedzinie przedłużenia gatunku jest sarna. Zaraz po urodzeniu, każdego dnia pozostawia swoje młode same w ukryciu. Młody osobnik nie posiada jeszcze zapachu, co uniemożliwia drapieżnikom jego odnalezienie. Jednocześnie matka zawsze jest gdzieś w pobliżu, aby nakarmić młode. W momencie wykrycia koźlaka przez drapieżnika, ta odwraca jego uwagę swoim zachowaniem bądź zapachem. Dlatego tak ważne jest nie dotykanie znalezionych w terenie młodych saren. Podobnie jest u dzików. Biegające małe pasiaki po lesie zawsze są pod okiem swojej czujnej mamy – lochy, która bacznie je pilnuje. Kiedy oddala się na większą odległość te chowają się i odpoczywają.

Kolejnym przykładem są zające. Zajęczyce w celu ochrony młodych, które w ciągu dnia pozostają w ukryciu (najczęściej na skraju lasu z polami) pozostawiają je na cały dzień i wracają wieczorem lub nad ranem, aby w ciągu dnia nie zwracać uwagi potencjalnego łowcy jak lis czy pies.

W przypadku ptaków ciekawym przypadkiem są sowy. Są one gniazdownikami, co oznacza że młode nie potrafią same zdobywać pożywienia i są całkowicie uzależnione od rodziców. Kiedy przechodzą etap rozwoju podlota, czyli osobnika który opuścił gniazdo, ale nie potrafi jeszcze dobrze latać i zdobywać pokarmu, często wypadają z gniazda. Kiedy zobaczymy ten moment lub znajdziemy takiego podlota na ziemi nie działajmy pochopnie. Natura obdarzyła sowy w silne szpony, którymi podloty wspinają się z powrotem do dziupli, aby poczekać na rodziców i na posiłek.

Znalezione „sierotki” nie zawsze nimi są i często nie potrzebują naszej pomocy. Powinniśmy zastanowić się nad każdym znalezionym zwierzęciem i reagować jedynie kiedy widzimy, że jest ranne, chore czy wychudzone. Wtedy należy poinformować odpowiednie służby lub leśniczego i powiadomić o znalezionym zwierzęciu. Pamiętajmy, że zwierzę zabrane z lasu zazwyczaj już nigdy do niego nie powróci…

Zgodnie z ustawą Prawo łowieckie zakazane jest celowe płoszenie oraz chwytanie i przetrzymywanie dzikich zwierząt.
Dlatego zawsze się zastanówmy zanim podejmiemy jakieś działania i pamiętajmy, że najlepszym środowiskiem dla dzikich zwierząt jest las, w którym znajdują zarówno odpowiednie pożywienie, jak i bezpieczeństwo.