Tak, w Polsce mamy wulkany. Wygasłe, ale są ich całe setki. Ziemia pod nami kryje jeszcze wiele tajemnic, które bardzo chętnie dla Was odkryjemy :)

Od dawna nieczynne, stanowią prawdziwą atrakcję dla tych turystów, którzy wiedzą, gdzie ich szukać. Większość z nas myśli, że wulkany to tryskająca lawa- to prawda, tak było na naszym terenie miliony lat temu.
Nieczynne polskie wulkany znajdują się w Górach Kaczawskich, regionie nazywanym Krainą Wygasłych Wulkanów, oraz w Gorcach, Beskidach, Pieninach i Górach Świętokrzyskich. Do ich powstania doszło około 250 milionów lat temu, kiedy silne erupcje wulkaniczne tworzyły stożkowate wzniesienia, jakie możemy dzisiaj oglądać. Ostatnia lawa z wulkanów wypłynęła na terenie Polski około 15 milionów lat temu czyli stosunkowo niedawno jeśli wziąć pod uwagę, że nasza planeta (według naukowców) ma około 5 miliardów lat.  
Obecnie erozja zrobiła swoje i możemy oglądać pozostałości po ogromnej energii jaka wydobywała się z wnętrza naszej planety. 
Przedstawimy w artykule te najbliższe wulkany, a dobrze się składa bo właśnie te najbliższe są bardzo dobrze zachowane mimu upływu milionów lat od ich ostatniej erupcji. 

Ok. 20-15 mln lat temu – wtedy utworzyło się większość śląskich wulkanów, w tym Organy Myśliborskie, Czartowska Skała, Wilcza Góra (czyli Wilkołak) i Ostrzyca.

Jakie części wulkanów zachowały się do dzisiaj?
Niektóre dawne wulkany to po prostu wzniesienia o kształcie stożków wulkanicznych (jak Ostrzyca). Inne wskutek erozji zatraciły dawne kształty, ale ich prawdziwą naturę odkryły dopiero kamieniołomy – wyjątkowo liczne w tym rejonie i w większości na szczęście już nieczynne. Wydobywający skały górnicy w wielu miejscach dokopali się do najtwardszej części wulkanu – neku, czyli pozostałości komina wypełnionego zastygłą, najczęściej bazaltową magmą.
Najciekawsze jest to, że magma, stygnąc i krzepnąc w kominie, utworzyła charakterystyczne słupy. Wypływając na powierzchnię, miała temperaturę ok. 1000 st. C, ale stykając się z chłodniejszym podłożem, przechodziła w stan stały – działo się to jednak na długo przed tym, zanim magma ostygła. Stygnąc, traciła objętość, co powodowało pękanie skały.
Działające tutaj siły powodowały powstawanie sześciokątnych słupów, co jest regułą przy równomiernym stygnięciu (przy zaburzeniach przekrój słupów może różnić się od sześciokątnego). Słupy ułożone są prostopadle do powierzchni, która ochładzała magmę.
Na zdjęciu tzw Organy Myśliborskie, pozostałość po szybko zastygającej magmie. 

Chyba najbardziej malowniczym wygasłym wulkanem w naszym kraju jest wysoka na 501 metrów Ostrzyca Proboszczowicka, stanowiąca rezerwat geologiczno-florystyczny niedaleko Złotoryi. Przez miejscowych nazywana jest "Śląską Fudżijamą".

Jeśli jej uroda zachęci nas do wyprawy na dawny krater wulkanu, to warto ją rozpocząć w okolicznych, malowniczo położonych miejscowościach, w Bełczynie lub Proboszczowie. W regionie warto też dokładniej przyjrzeć się innym wygasłym wulkanom, w tym Wilczej Górze czy Czartowskiej Skale. Można do nich dotrzeć szlakiem spacerowym ze Złotoryi.
Na miejsce dojedziemy w około 2 i pół godziny, co dla prawdziwych odkrywców nie powinno stanowić większego problemu:

Jeśli wybierzecie się na miejsce, warto w drodze powrotnej odwiedzić Górę Świętej Anny, bo to też wulkan. 
Góra Świętej Anny to najwyższe wzniesienie grzbietu Chełma na Wyżynie Śląskiej o wysokości 408 m n.p.m. Wysokość względna mierzona od dna doliny Odry (przepływającej w odległości 6,7 km) wynosi około 220 m. Na szczycie i stokach wzgórza znajduje się wieś o tej samej nazwie.
Obecnie na Górze św. Anny znajduje się bazylika i sanktuarium, z figurką św. Anny Samotrzeciej (XV wiek) z jej relikwiami, franciszkański zespół klasztorny z Rajskim Placem (dziedzińcem arkadowym) z lat 1733-1749, na którym stoi 15 stuletnich konfesjonałów, jest także grota wykonana na wzór groty z Lourdes oraz 40 kaplic kalwaryjnych z lat 1700-1709. Na szczycie Góry św. Anny zbudowano w latach 80. XV wieku klasztor i kościół, który od XVIII wieku jest ważnym centrum pielgrzymkowym.
Góra św. Anny jest najwyższym wzniesieniem powołanego w 1988 roku Parku Krajobrazowego o tej samej nazwie. Obszar Parku Krajobrazowego obejmuje tereny o bogatej rzeźbie, licznie występują tu chronione gatunki grzybów i roślin. Głównymi zagrożeniami przyrody Parku są zanieczyszczenia atmosferyczne oraz wybudowana autostrada A4, która podzieliła Park na dwie części, a której budowa wywołała protesty społeczne poparte przez ludzi nauki i kultury. Rejon Góry św. Anny jest uznany za geopark od 2010.


Naukowcy są zdania że jest bardzo mało prawdopodobne, żeby któryż w polskich wulkanów wybuchł, chociaż u naszych sąsiadów zdarzały się ewenementy, które mogą sprawić, że stuprocentowej pewności mieć nie możemy.
Z całą pewnością wygasłym wulkanem nie jest Śnieżka, najwyższy szczyt Sudetów, choć z wyglądu takowy przypomina.

Jeśli wybierzecie się na miejsce, jedźcie ostrożnie :) 


.