Łukasz Mróz i Dawid Dudus postanowili wybrać się piechotą do Chorwacji, pomysł ten narodził się spontanicznie pewnego popołudnia.

Chłopaki na co dzień mieszkają w Sośniach. Pewnego popołudnia zdecydowali, że spakują plecaki i ruszą w spontaniczną wyprawę. Dotarli aż do Chorwacji, część trasy pokonali autostopem, ale zdecydowaną większość przeszli na nogach. Dawid i Łukasz zabrali ze sobą namiot, śpiwory i karimaty, oraz najpotrzebniejsze rzeczy.

Najpierw był plan, później przygotowania psychicznie i można było ruszyć w drogę. 

,,Od kilku tygodni psychicznie przygotowywałem się do tej wyprawy. Plecak pełen, trasa ustalona. Będzie to podróż nietypowa po Europe, bo nietypowy będzie środek transportu. Ruszamy w tą podróż pieszo. Po drodze chcemy zobaczyć nasz kontynent. Nie miasta, ale Europę prowincjonalną, Europę małych miasteczek i wsi. Tam, gdzie czas płynie bardziej ospale niż w metropoliach"- mówił Dawid.
Na swojej drodze chłopacy mogli podziwiać piękno przyrody i malownicze pejzaże. Poniżej zachód słońca.

Do Chorwacji chłopacy ruszyli 17 czerwca, na miejscu zjawili się 25 czerwca. Po drodze zwiedzili stolice Czech i Słowacji. 
Na zmianę pieszo i autostopem chłopacy pokonali ponad 1200 kilometrów.