Jak sfotografować duszę? Takie pytanie postawiła sobie autorka projektu Mirror Selfies — Martyna Antczak. Pomysł pojawił się niespodziewanie, a jego realizacja stała się niezwykłą podróżą obfitującą w spotkania z przyjaciółmi i rodziną.

Po pewnym czasie powstał cykl portretów. Podczas wykonywania zdjęć artystka prowadziła długie i szczere rozmowy ze swoimi modelami. Rozmowom towarzyszyły różne emocje, a ich odzwierciedleniem stały się właśnie fotografie.

"Zaglądając w zwierciadło, którym jest dla nas drugi człowiek, tak naprawdę zaglądamy w głąb samego siebie; tym samym — robiąc zdjęcie portretowe drugiego człowieka, robimy selfie. Zdjęcia do tego projektu są wykonywane przez szybę, która ma odzwierciedlać odbicie lustrzane. Ludzie stają się odbiciem tego, o czym rozmawiamy i jak wspólnie spędzamy czas. Właśnie w ten sposób powstał cykl portretowy, który nazwałam Mirror Selfies. Później zaczęły się wycieczki w rodzinne strony. Wykonywałam portrety najstarszym i najmłodszym członkom mojej rodziny. To stało się podróżą w głąb siebie; dzięki temu poznałam różne historie i stwierdziłam, że mają one duży wpływ na to, jakim człowiekiem jestem obecnie." – opowiedziała fotografka z Ostrowa Wielkopolskiego.

Projekt, nad którym Martyna Antczak pracowała kilka miesięcy, to szereg spotkań i rozmów — często bardzo osobistych, zakończonych fotografią portretową. Wernisaż w ostrowskim klubie Stara Przepompownia, 4 kwietnia o 20:00.