Marta Kuroszczyk została zwyciężczynią szóstego już Ostrowskiego Maratonu Fotograficznego. Przyznane po raz pierwszy Super Grand Prix trafiło jednak w ręce Piotra Szyi.

Chociaż organizowany przez ostrowskie Stowarzyszenie "Ocalić od zapomnienia" Maraton Fotograficzny organizowany był po raz szósty, po raz pierwszy odbył się w lekko zmodyfikowanej formule. Po podsumowaniu piątej edycji poważnie myśleliśmy o zakończeniu organizowania Fotomaratonów ­ nie ukrywa Krzysztof Maciejewski, prezes stowarzyszenia. ­ Wydawało nam się, że postawione przed sobą cele osiągnęliśmy i czas poszukać nowych wyzwań.

Sytuację zmieniła prezentacja stowarzyszenia podczas ubiegłorocznego Wielkopolskiego Festiwalu Fotografii w Poznaniu. Wówczas z chęcią dołączenia do imprezy zgłosił się krotoszyński Klub Miłośników Fotografii Blenda. Właśnie dlatego w sobotę, 11 kwietnia, dokładnie o godz. 10.00 maraton wystartował w dwóch miejscach: tradycyjnie już w pomieszczeniach ostrowskiej Galerii 33, ale także w Krotoszynie w Galerii Refektarz.

Jak co roku fotomaratończycy w ciągu trzech godzin musieli wykonać trzy zdjęcia na trzy zadane przez jurorów tematy. Na zrealizowanie każdego z nich mieli jedynie godzinę, co ­ jak podkreślali nie zawsze było łatwe. Wystarczy spróbować samemu sfotografować "W cieniu", "Cichą, intensywną obecność" czy "Tym­czasem" ­ bo takie właśnie były tematy tegorocznej rywalizacji. Ostatecznie najlepiej z zadaniem poradziła sobie Marta Kuroszczyk, pokonując Lidię Ostrowską i Martynę Zgierską. W Krotoszynie Grand Prix przyznano Piotrowi Szyi i Michałowi Całujce.

Tym razem nie Grand Prix, ale Super Grand Prix było najwyższym wyróżnieniem fotograficznych zmagań. Spośród wszystkich nagrodzonych zdjęć przyznał je poznański fotografik Sławomir Strobała. Ostatecznie otrzymał je Piotr Szyja. Tradycyjnie już Ostrowskiemu Maratonowi Fotograficznemu towarzyszyły zajęcia warsztatowe. W tym roku na temat "Psychiki fotografika" opowiadał przewodniczący konkursowego jury Janusz Jurek.