Tegoroczna zima jak dotąd nie raczy nas dużą ilością śniegu. Większość z nas musiała zadowolić się jedynie jego symboliczną ilością, która na ziemi nie utrzymała się dłużej niż kilkanaście godzin. Nie oznacza to jednak, że trzeba rezygnować z zimowych aktywności fizycznych. W końcu sezon na nie trwa jedynie kilka miesięcy w przeciągu całego roku i należy ten czas wykorzystać w najlepszy możliwy sposób. Z tego powodu warto spakować cały swój narciarski sprzęt i udać się do Małopolski. To właśnie na jej terenie znajdują się liczne stacje oraz ośrodki narciarskie, a długość wszystkich tras zjazdowych to ponad 150 km. Gdzie dokładniej pojechać, żeby cieszyć się zimowym szaleństwem w pełni? Jaka jest alternatywa dla zjazdów na nartach? Odpowiedzi szukaj w dalszej części tekstu.

Podhale dla każdego

W Małopolsce narty stanowią bez wątpienia jedną z najlepszych i najważniejszych atrakcji. W końcu nie ma bardziej kultowych stoków narciarskich od tych, które znajdują się na Podhalu. Duża ilość ośrodków narciarskich na niewielkiej przestrzeni sprawia, że to właśnie ten region każdej zimy zapełnia się miłośnikami nart. Ich kluczową zaletą jest duże zróżnicowanie tras ze względu na poziom trudności. Na najprostszych z nich każdy początkujący bez problemu będzie mógł nauczyć się sztuki narciarskiej. Te o wyższym stopniu zaangażowania zadowolą nawet najwytrawniejszych i najbardziej doświadczonych narciarzy. Podhale zapewnia także niesamowite widoki podczas zjazdów, w szczególności należy wyróżnić stok na Polanie Szymoszkowej, z którego rozpościera się krajobraz na Tatry. Wiele z nich zapewnia także „apres-ski”, czyli możliwość wypoczynku po wielogodzinnym wysiłku. 

Niedaleko Krakowa

Najczęstszą destynacją podróży w Małopolsce jest Kraków. Nic dziwnego, w końcu jest on przez wiele osób uznawany za najpiękniejsze miasto w całym kraju. Przyciąga turystów dzięki swoim wielowiekowym zabudowaniom, w tym byłej siedzibie królów Polski – Wawelowi. Warto więc połączyć zwiedzanie zabytków z aktywnością fizyczną i wybrać się na jeden z okolicznych ośrodków narciarskich. Jest to znakomita alternatywa dla stoków na Podhalu przede wszystkim ze względu na odległość od największego miasta. W końcu im mniej czasu spędzonego w samochodzie, tym więcej czasu przeznaczonego na zjazdy na nartach. Najbliżej Krakowa, ponieważ jedynie pół godziny drogi z centrum, mieści się ośrodek w Podstolicach. Nieco dalej, bo około 45 minut zajmuje przejazd do Myślenic. To w drugim z nich znajdują się dłuższe trasy, pierwsza z nich ma długość 855, a druga 1100 metrów. W obu znajdują się szkółki narciarskie, w których można stawiać swoje pierwsze kroki.

Nie tylko zjazdy

O tym, że narciarstwo jest w Polsce sportem bardzo popularnym, nie trzeba nikogo przekonywać. Wystarczy spojrzeć na stoki, na których od rana do nocy widać tłumy zapalonych narciarzy. Nie oznacza to jednak, że zjazdy na nartach każdemu przypadają do gustu. W końcu mamy różne upodobania i lubimy odmienne rodzaje aktywności fizycznej. Doskonałą alternatywą dla klasycznego narciarstwa są biegówki. W Małopolsce narty tego typu zyskują one coraz większą popularności i nic dziwnego. Są znakomitym sposobem spędzania wolnego czasu i aktywują wiele mięśni, przyczyniając się do ich wzmacniania. W regionie pojawia się coraz więcej tras biegowych, a najwięcej z nich obecnie znajduje się na terenie gminy Nowy Targ.