Ponad 12 minut bez bramki. Fatalny przestój ostrowian między 40 a 52 minutą meczu wydawało się, że będzie kosztował Arged Rebud KPR Ostrovię bardzo słono w Opolu. Ostrowianie mają jednak patent na Gwardię, po niesamowitej końcówce meczu i wygranym fragmencie 6:1, zwyciężyli ostatecznie 27:26. To arcyważna wygrana zespołu Kima Rasmussena. Grzechem byłoby nie wykorzystać ogromnego osłabianie Gwardii.