Wolność słowa jest jedną z najcenniejszych wartości w społeczeństwach demokratycznych. Jednak zdaje się, że dla Głównej Komisji Sportu Żużlowego ważniejszy jest wizerunek. Mimo kuriozalnych decyzji w sprawie Grzegorza Walaska, postanowili nałożyć na zawodnika ostrowskiej drużyny bardzo dużą karę finansową.

Obok Grzegorza Walaska nie da się przejść obojętnie. Zawodnik słynie z dość bezpośredniego języka i często mówi to co myśli. 
Podczas ostatniej transmisji w nSport+ dość krytycznie wypowiedział się o członkach GKSŻ - Piotrze Szymańskim i Zbigniewie Fiałkowskim. Trudno dziwić się irytacji zawodnika, bo mimo złego stanu zdrowia organizatorzy wymagali od zawodnika stawienia się na turnieju indywidualnym w Gdańsku. Nie da się ukryć, że zawody pozbawione są sensu, a na dodatek organizowane są w bardzo złym terminie (tydzień przed finałem 1 ligi). Lokalny zawodnik po pierwszym biegu zakończył udział w zawodach, a GKSŻ postanowił skierować Grzegorza Walaska na kuriozalne badania po 5 dniach od zgłoszenia niedyspozycji, co rozwścieczyło kibiców i samego zawodnika.  

Za Walaskiem wstawiło się wiele osób ze środowiska żużlowego, którzy uważają że zmuszanie zawodników do udziału w mało prestiżowych zawodach jest nieracjonalne. Gdyby organizatorzy stawali na wysokości zadania i tworzyli prestiżowe zawody to zarówno zawodnicy, jak i kibice chętniej podchodziliby do Indywidualnych Mistrzostw eWinner 1. Ligi Żużlowej. 

Poniżej pełna wypowiedź, po której zawodnik będzie musiał wpłacić 20 000 zł: 



Treść wypowiedzi :

- Cała sytuacja wydarzyła się przed finałem w Gdańsku. Poinformowałem Macieja Polnego, że niedobrze się czuję, że chciałbym odpocząć. Maciek powiedział, że muszę to zgłosić do GKSŻ. W imieniu moim i klubu taki mail został napisany, po nim dostałem odpowiedź negatywną. Musiałem przyjechać na te zawody. Wydaje mi się, że jeżeli zawodnik zgłasza niedyspozycję i informuje o tym mailowo, to wtedy powinni mnie wysłać na badania, a nie po fakcie i robić z tego szopkę - zaczął Grzegorz Walasek.

- Uważam, że jeżeli Polnemu brakuje zawodników w takich turniejach jak pary czy to co on robi, to niech sobie zaprosi Fiałkowskiego, Szymańskiego, niech oni się przebiorą w kevlary i jeżeli są zdrowi, to niech jeżdżą - kontynuował wychowanek klubu z Zielonej Góry, który tym samym uderzył w członków Głównej Komisji Sportu Żużlowego.

- Kiedyś może dojść do wielkiej tragedii. Przyjedzie zawodnik, który nie będzie sprawny, będzie musiał wyjechać, tak jak ja, i dotknąć taśmy, aby udowodnić, że jest coś nie tak. Źle to było pisane przez dziennikarzy wszystkich, dlatego chciałbym przekazać taką informację, że tak sytuacja wyglądała - podsumował Grzegorz Walasek.

Lokalnym kibicom nie spodobała się decyzja GKSŻ i stoją murem za zawodnikiem z Ostrowa. Docenili też jego wkład w sukcesy ostrowskiej drużyny w obecnym roku i postanowili zrobić zbiórkę, aby zawodnik sam nie musiał ponosić drakońskich kosztów . Poniżej link pod którym kibice mogą "dorzucić się do kary" 

LINK DO ZBIÓRKI 

 
Nie wiadomo czy uda się zebrać całą kwotę, ale sama inicjatywa pokazuje, że w obecnym sezonie jest duża "chemia" między kibicami, a zawodnikami. Niewątpliwie jest to dobry prognostyk przed meczem rewanżowym w Krośnie.