Katarzyna Pawłowska zdobyła złoty medal w wyścigu punktowym w kolejnym dniu rozgrywanych w Londynie mistrzostw świata w kolarstwie torowym.

Pawłowska po raz trzeci w karierze założyła tęczową koszulkę mistrzyni globu. Gdy w 2012 roku w Melbourne sięgnęła po złoto w wyścigu scratch, wpisała się jako pierwsza kobieta na listę polskich medalistów tej imprezy. Rok później powtórzyła sukces w stolicy Białorusi Mińsku, a w 2014 w Cali wywalczyła srebro również w scratchu.
Wyścig punktowy, do niedawna konkurencja olimpijska (1996-2008), jest rozgrywany na stu okrążeniach toru (25 km), z których na co dziesiątym cztery najszybsze zawodniczki zdobywają punkty.
W sobotę Pawłowska od pierwszej premiowanej rundy należała do czołówki, zgarniając trzy „oczka” za drugie miejsce. Rywalki jechały jednak czujnie, a walka o medale trwała do końca. Ostatecznie Polka wyprzedziła o punkt Kanadyjkę Jasmin Glaesser oraz Kubankę Arlenis Sierrę.


Pierwszy bardzo ważny cel 26-letnia kolarka  Przygodzic osiągnęła w czwartek, gdy razem z koleżankami zdobyła kwalifikację do Rio w wyścigu drużynowym na 4 km na dochodzenie. Będą to jej drugie igrzyska. Cztery lata temu startowała w Londynie w wyścigu szosowym ze startu wspólnego, zajmując 11. miejsce. Na co dzień ściga się w holenderskiej grupie zawodowej Boels-Dolmans, w barwach której wywalczyła w ubiegłym roku w amerykańskim Richmond srebrny medal szosowych mistrzostw świata w jeździe drużynowej na czas.