Ekipa BM Slam Stali Ostrów Wielkopolski przegrała 74:80 z HydroTruckiem Radom. To trzecia porażka z rzędu, a czwarta biorąc pod uwagę przegraną z Anwilem w meczu o Super Puchar. Podopieczni Jacka Winnickiego ustawili się pod ścianą i zostaną tam przynajmniej do przyszłego tygodnia. Premierowej wygranej będą szukali w Dąbrowie Góniczej, grając z tamtejszym MKS-em.

Ostrowianie zaczęli spotkanie od szybkiej gry - rzecz można w stylu Jacka Winnickiego. W mecz dobrze wszedł Jarosław Mokros, zdobywając 7 z 16 punktów całego zespołu na przestrzeni pierwszej odsłony – później było nieco gorzej i kapitan Stalówki zniknął z radarów – podobnie jak skuteczność gości. Problemem było kreowanie ataku po zejściu Jaya Threatta. Daniel Szymkiewicz starał się grać akcje dwójkowe z Nikola Jevtoviciem, jednak nie przyniosło to przewagi – po kilku próbach zrezygnowano z tego rozwiązania. Radomianie trzymali rywali na bezpieczny, kilkupunktowy dystans – tak było jednak do czasu. Niespełna cztery minuty przed końcem pierwszej połowy, po kontrze i puntkach Pauliusa Dambrauskasa, BM Slam Stal wyszła na prowadzenie 30:29. Radość nie trwała jednak długo, bowiem trójki Trottera i Lindboma dały sześciopunktową przewagę miejscowym. Podopiecznym Jacka Winnickiego udało się jeszcze odpowiedzieć – za trzy trafił Jay Threatt.

Ostrowianie wyszli na drugą połowę z odpowiednią energią. Taka postawa zaowocowała dwoma przechwytami i trójką Jakuba Garbacza – to pozwoliło wyjść stalówce na trzy punkty przewagi. Podopieczni Jacka Winnickiego poszli za ciosem i dzięki trójce Dambrauskasa goście powiększyli przewagę. Przyjezdni, również poprzez straty i błędy gospodarzy, utrzymywali przewagę – głównym motorem Stali był Jay Threatt. Amerykanin dobrze znajdował wolnych kolegów, którzy zamieniali rzuty na punkty. Po trzech kwartach goście prowadzili 62:51. Początek ostatniej odsłony to sporo niedokładności, bowiem po czterech minutach obie drużyny zdobyły 9 punktów – taki stan rzeczy bardziej odpowiadał gościom, gdyż w dalszym ciągu prowadzili różnicą kilku punktów. Druga część kwarty była zdecydowanie bardziej emocjonująca – gdy HydroTruck zbliżał się na 1/2 posiadania, ostrowianie potrafili odpowiedzieć i utrzymać przewagę. Sytuacja zmieniła się 2 minuty przed końcem, gdy głównie za sprawą skutecznej gry dwójki Obiego Trottera-Adriana Boguckiego pozwoliła gospodarzom zbliżyć się na 1 punkt. Gra wyżej wymienionej dwójki okazała się motorem napędowym i kluczem, dzięki któremu radomianie wrócili do gry, dogonili rywali i zbudowali cztery punkty przewagi na niespełna 30 sekund przed końcem – to wystarczyło do premierowego zwycięstwa.

W następnej kolejce BM Slam Stal zagra na wyjeździe z ekipą MKS Dąbrowa Górnicza. Początek spotkania 19 października o godz. 17:00.

HydroTruck Radom – BM Slam Stal Ostrów Wielkopolski 80:74 (24:16, 13:18, 14:28, 29:12)

Radom: Lindbom 17 (4x3), Bogucki 14 (15 zb.), Piechowicz 14 (3x3), Camphor 13, Trotter 11, Zalewski 4, Uwadie-Odigie 2, Wall 2, Wątroba 2, Zegzuła.

Stal: Threatt 15, Dambrauskas 11, Mokros 11, Garbacz 10 (3x3), Żołnierewicz 9, Jevtović 8, Szymkiewicz 8, Gates 2.