Pięćdziesiąt punktów. O tym marzyli dzisiaj ostrowianie. Przed 14 wyścigiem na koncie mieli tylko 45 i wygrany mecz, ale do sukcesu w dwumeczu potrzebne było 5 punktów. I oni to zrobili. Sam Masters i Tomasz Gapiński fantastyczną szarżą na wejściu w drugi wiraż pierwszego okrążenia, wyprzedzili Oskara Fajfera i pomknęli po podwójne zwycięstwo i finał. A później? Później to już była wielka euforia. Stadion odleciał, bo takiego żużlowego Ostrów Wielkopolski dawno nie przeżył.

Są mecze, która pamięta się bardzo długo, są chwile, dla których warto żyć. I to właśnie wszystko dzisiaj wydarzyło się w niedzielne popołudnie na Stadionie Miejskim w Ostrowie Wielkopolskim. Komplet publiczności. Około tysiąc fanów z Gniezna. Derby Wielkopolski toczone w sportowej, pięknej rywalizacji, a przede wszystkim w przyjaznej atmosferze. 25 sierpnia 2019 roku kibice zapamiętają na długo. Przez 29 wyścigów dwumeczu w finale Nice 1. Ligi Żużlowej był zespół Car Gwarant Startu Gniezno. Sport dla jednych jest piękny, dla drugich bywa okrutny.

Szalowa radość ostrowian po ostatnim wyścigu i wielki dramat pokonanych, którzy walczyli bardzo dzielnie, ale mieli odrobinę mniej sportowego szczęścia. Trzydzieści wyścigów, niesamowicie wyrównanego półfinału, a o wszystkim decydował ten ostatni wyścig. Gnieźnianie mieli wszystkie atuty w swoich rękach. Wykorzystali idealnie rezerwy taktyczne. Ratowali wynik przez cały mecz. Mieli finał na wyciągnięcie ręki…

Arged Malesa TŻ Ostrovia miała jednak Tomasza Gapińskiego i Sama Mastersa. Akcja z wejścia w drugi wiraż pierwszego okrążenia piętnastego wyścigu była na wagę finału. Każdy z żużlowców ostrowskiej drużyny dorzucił bezcenne punkty. Wielkie słowa uznania dla juniorów, Marcina Kościelskiego i Kamila Nowackiego. Brawa za walkę do końca dla Nicolai Klindta. – Wygrała drużyna, która pokazała niesamowity charakter. Może Alfred Hitchcock nie wymyśliłby takiego scenariusza, ale wymyśliła go Ostrovia, mistrzowie horrorów – mówił ochrypniętym głosem szczęśliwy Radosław Strzelczyk, prezes TŻ Ostrovia.

Wielkie brawa dla kibiców za frekwencję i stworzenie fantastycznej atmosfery. Brawa dla pokonanych za piękną i sportową walkę. Beniaminek w finale Nice 1. Ligi Żużlowej. To brzmi jak sen, ale ten sen stał się rzeczywistością. Zapraszamy kibiców w niedzielę, 1 września o 14:15 na 67. Turniej o Łańcuch Herbowy Miasta Ostrowa Wielkopolskiego, a tydzień później, 8 września na pierwszy mecz finałowy z PGG ROW-em Rybnik.

Arged Malesa TŻ Ostrovia – 50 (90):
9. Nicolai Klindt – 8+1 (1,2*,w,3,2)
10. Aleksandr Łoktajew – 5 (0,3,2,0)
11. Tomasz Gapiński – 10+2 (u,3,2*,3,2*)
12. Sam Masters – 11 (3,1,3,1,3)
13. Grzegorz Walasek – 8 (3,2,2,1,0)
14. Kamil Nowacki – 4 (3,0,1)
15. Marcin Kościelski – 4+2 (2*,2*,0)

Car Gwarant Start Gniezno – 40 (89):

1. Oskar Fajfer – 12 (3,2,3,2,1,1)
2. Jurica Pavlic – 8+2 (2*,0,1,2*,0,3)
3. Oliver Berntzon – 13 (2,3,3,3,2,0)
4. Mirosław Jabłoński – 3 (1,1,1,-)
5. Adrian Gała – 3 (1,1,1,-,-)
6. Mateusz Błażykowski – 0 (0,0,0)
7. Kevin Fajfer – 1 (1,0,0)

Bieg po biegu:
1. (65,82) O. Fajfer, Pavlic, Klindt, Łoktajew 1:5
2. (66,78) Nowacki, Kościelski, K. Fajfer, Błażykowski 5:1 (6:6)
3. (64,89) Masters, Berntzon, Jabłoński, Gapiński (u4) 3:3 (9:9)
4. (65,30) Walasek, Kościelski, Gała, K. Fajfer 5:1 (14:10)
5. (65,59) Gapińśki, O. Fajfer, Masters, Pavlic 4:2 (18:12)
6. (65,98) Berntzon, Walasek, Jabłoński, Nowacki 2:4 (20:16)
7. (66,60) Łoktajew, Klindt, Gała, Błażykowski 5:1 (25:17)
8. (66,57) O. Fajfer, Walasek, Pavlic, Kościelski 2:4 (27:21)
9. (67,08) Berntzon, Łoktajew, Jabłoński, Klindt (w/u) 2:4 (29:25)
10. (66,31) Masters, Gapiński, Gała, K. Fajfer 5:1 (34:26)
11. (67,10) Berntzon, Pavlic, Walasek, Łoktajew 1:5 (35:31)
12. (66,35) Gapiński, O. Fajfer, Nowacki, Błażykowski 4:2 (39:33)
13. (66,58) Klindt, Berntzon, Masters, Pavlic 4:2 (43:35)
14. (66,63) Pavlic, Klindt, O. Fajfer, Walasek 2:4 (45:39)
15. (67,12) Masters, Gapiński, O. Fajfer, Berntzon 5:1 (50:40

wyniki za www.sportowefakty.pl