Ślub pochłania mnóstwo czasu i przygotowań, ale z pewnością najwięcej nerwów. Na pierwszym miejscu przedślubnych zmartwień zazwyczaj bywa… pogoda. Tak, o to w naszym kraju jest bardzo ciężko, bo nawet latem w najważniejszym dniu może zacząć lać z nieba. Wiele par młodych decyduje się także na ślub zimą. Jedni mówią, że jest pięknie, urokliwie, wręcz baśniowo, a inni na samą myśl szczękają zębami. Zastanówmy się nad wadami i zaletami ślubu w zimowej scenerii.

Ślub zimą bez wątpienia wiąże się z dodatkowymi kosztami. Panna Młoda oprócz sukni musi zadbać o biały płaszcz, bolerko, nakrycie. Moda ślubna oferuje wspaniałe kolekcje nakryć zimowych, ale niestety nie rozpieszczają one portfela. Pan Młody także musi pomyśleć o eleganckim płaszczu. Jeśli mimo wszystko koszty nie grają roli, pozostaje dyskomfort w noszeniu ciężkiej odzieży. Zarówno dla młodej pary, jak i dla gości.

 

Zimą łatwo także utknąć w korkach. Wiele par decyduje się na urządzenie wesela w dworkach, wiejskich chatach, restauracjach na uboczu, a zazwyczaj w takie miejsca trudno dojechać. W centrum miasta wcale nie jest łatwiej. Latem z pewnością przemieszczanie się z domu do kościoła, a z kościoła na wesele jest łatwiejsze.

 

Nie tylko dla młodej pary ślub zimową porą może stać się uciążliwy. Zima to okres Świąt Bożego Narodzenia, Sylwester, wyjazdy. A ślub i wesele to dodatkowe koszty, także dla gości. Muszą bowiem pomyśleć o swoich kreacjach, prezencie ślubnym, a czasem także kolejnym wyjeździe, jeśli ślub odbywa się w innym regionie. Ponadto, w okresie Świąt myślimy raczej o wypoczynku i spędzeniu czasu z rodziną, niż o szaleństwie na zabawie. Ale nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. Para Młoda z kolei może pomyśleć o podróży poślubnej w góry, na narty, zimowisko. Taki miesiąc miodowy będzie znacznie oryginalniejszy niż ciepłe kraje lub znane kurorty. Pomyślcie tylko o romantycznych wieczorach w górskiej chatce, przy kominku, z grzańcem i w ramionach drugiej połówki...

 

Choć zima bywa urokliwa i baśniowa, bywają dni, kiedy budzimy się i za oknem tylko chlapa, błoto, deszcz ze śniegiem. Kiedy jeden z takich dni przypada na dzień ślubu, nastroje weselne mogą diametralnie ulec zmianie. Pogody nie możemy przewidzieć dokładnie, a odwilż może przyjść w każdej chwili. Suknia będzie wtedy ubrudzona błotem, a na butach pozostaną ślady soli.

 

Jeszcze jednym minusem może być fakt, że gdy temperatura zimą jest bardzo niska, goście nie mogą wyjść na dwór, przed salę, a na weselach to dość powszechne, chociażby ze względu na zakaz palenia tytoniu w restauracjach i miejscach publicznych. Gospodarze będą zatem zamartwiać się, że goście albo muszą biegać do szatni po płaszcze, albo po weselu może im „na pamiątkę” zostać choroba.

 

Ślub zimą może mieć także swoje uroki, których postaram się znaleźć znacznie więcej niż wad. Zacznijmy od tego, że zimową porą Para Młoda może liczyć na zjawiskowe i oryginalne zdjęcia plenerowe. Nowożeńcy chętnie wybierają pałace, dworki lub zamki do sesji zdjęciowych. W naszej okolicy uznaniem cieszą się m.in. Pałac Bagatela, Pałac Radziwiłłów w Antoninie, Pałac w Lewkowie, ale także Piaski Szczygliczka czy też Park Miejski, które zima nabierają niecodziennego uroku. Mimo, że zapewne mróz da się we znaki, to zdjęcia będą tego warte. W Internecie znaleźć można setki zdjęć ślubnych nowożeńców robionych właśnie zimą, każde urokliwe, bajeczne, niecodzienne.

 

Kolejną zaletą jest dekoracja sal i kościołów zimą. Z reguły restauracje upiększają sale motywami zimowymi (np. w formie płatków śniegu), w kościołach także widnieją szarfy, lampiony, świąteczne choinki. Jeśli dekoracje nie są jeszcze gotowe, Młoda Para sama może zlecić ich wykonanie lub stworzyć własny pomysł na dekoracje zimowe.

 

O ile transport samochodem może wywołać niepotrzebny stres i problemy, o tyle zimą nowożeńcy mogą sobie i gościom zorganizować…kulig ! Czy można wyobrazić sobie coś bardziej oryginalnego i urokliwego zimą niż przejazd kuligiem, udekorowane sanie, białe lub czarne konie, a na końcu ognisko? Takie atrakcje oferuje pobliskie Agro Spa w Chynowej, nie tylko okolicznościowo, ale też na codzień. Wesele będzie do tego idealną okazją. Z pewnością żaden z gości nie zapomni takiej atrakcji, a przejazd będzie płynny i bez komplikacji czy stania w korkach. Przede wszystkim wszyscy goście dotrą na wesele na czas i razem.

 

Latem na weselach zmagamy się z dusznymi salami, problemami z klimatyzacją, ciepłym alkoholem, topniejącym jedzeniem (np. galarety, tort). W porze zimowej nie musimy się o to martwić. Nie będzie za gorąco, a jedzenie nie będzie się „rozpadać”. Ponadto, goście nie będą rozchodzić się w plener, wszyscy będą bawić się razem podczas wszystkich atrakcji.

 

Kolejna zaleta to sprawy organizacyjne i terminy. Zimą na ślub decyduje się znacznie mniej par, dlatego łatwiej znaleźć wolny termin (zarówno w kościele jak i na salach), fotografowie, kamerzyści i orkiestry także są łatwiej dostępni do wynajęcia. W dodatku z pewnością można liczyć na rabaty i niższe ceny. Negocjacje z reguły kończą się na korzyść Młodej Pary.

 

Decyzja czy ślub zorganizować latem czy zimą może być trudna. Zalet i wad jest sporo, a ostatecznie wszystko zależy od Pary Młodej. Pewnym jest, że mimo pewnych przeciwności, zimą ślub może być przygodą życia, wspaniałą ceremonią, magicznym, baśniowym dniem. Jedno jest pewne – kiedykolwiek ślub się odbędzie, w każdej scenerii Młoda Para zapamięta ten dzień jako najważniejszy w swoim życiu, pełen miłości i szczęścia.