Nie wszystkie parki rozrywki są bezpieczne. W sąsiednim Kaliszu doszło bardzo poważnego wypadku, w którym ucierpiało 9-letnie dziecko.

Prokuratura Rejonowa w Kaliszu zakończyła skierowaniem aktu oskarżenia do Sądu Okręgowego w Kaliszu postępowanie przeciwko 34 letniemu mężczyźnie i 33 letniej kobiecie w związku wypadkiem z udziałem małoletniego dziecka, do którego doszło latem ubiegłego roku w jednym z kaliskich parków rozrywki.

W toku przeprowadzonego przez Prokuratora postępowania zgromadzono obszerny materiał dowodowy, w tym między innymi zabezpieczono monitoring z daty zdarzenia, przeprowadzono przesłuchania świadków, a także uzyskano szczegółowe opinie biegłych z zakresu medycyny sądowej oraz biegłego z zakresu bezpieczeństwa i higieny pracy przy Sądzie Okręgowym w Łodzi.

W oparciu powyższe mężczyźnie zarzucono, że w dniu 5 czerwca 2019 r. działając nieumyślnie, wbrew zaleceniom regulaminu korzystania z urządzenia rozrywkowego i będąc zobowiązanym do sprawowania opieki nad małoletnim dzieckiem całą powierzchnią i wagą swojego ciała naskoczył na urządzenie rozrywkowe „poducha asekuracyjna nadmuchiwana” w wyniku czego doszło do wybicia 9 letniej pokrzywdzonej poza obręb poduchy i uderzenie przez nią głową o ścianę, a następnie upadku na podłoże, co spowodowało powstanie u niej obrażeń skutkujących ciężkim uszczerbkiem na zdrowiu.

33 letniej kobiecie Prokurator zarzucił, że w będąc odpowiedzialną za stan techniczny w/w urządzenia rozrywkowego dopuściła je do użytku pomimo, że nie było ono zabezpieczone zgodnie z warunkami technicznymi wskazanymi przez producenta oraz zasadami bezpieczeństwa w zakresie zachowania szerokości strefy upadku wokół poduchy, zapewnienia odpowiedniej nawierzchni oraz siatki ochronnej zabezpieczającej przed wypadnięciem poza obręb urządzenia, wyniku czego korzystająca z urządzenia małoletnia pokrzywdzona została narażona na niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia oraz doznała obrażeń skutkujących ciężkim uszczerbkiem na zdrowiu w postaci choroby realnie zagrażających życiu.

Przesłuchani w charakterze podejrzanych nie przyznali się do stawianych im zarzutów i złożyli wyjaśnienia, które pozostały w sprzeczności z pozostałym materiałem dowodowym zgromadzonym w sprawie.

Za zarzucane czyny mężczyźnie grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności, a podejrzanej kobiecie do 3 lat pozbawienia wolności.