O wielkim szczęściu może mówić młody mężczyzna, który na ułamki sekund przed zatonięciem auta zdążył je opuścić. Dziś popołudniu samochód z mężczyzną w środku stoczył się z pochyłego brzegu wprost do zbiornika w Szałem. Auto poszło na dno. Kierowcy wyjść z samochodu pomógł jego kolega. Pojazd z dna zbiornika wyciągali strażacy.


Do zdarzenia doszło przed godziną 14-ą. Według ustaleń policji 19-letni chłopak pożyczył swojemu rówieśnikowi, który nie ma prawa jazdy, na chwilę samochód, by ten poćwiczył jazdę. Auto było zostawione na biegu. Gdy 19-latek zapalił silnik samochodu, najwyraźniej nie potrafił już nad nim zapanować. Volkswagen Golf najpierw uderzył w przydrożny znak, a potem stoczyło się ze skarpy wprost do wody. Na pomoc chłopakowi ruszył kolega, który na szczęście zdążył wydostać 19-latka z tonącego auta. Volkswagen stoczył się jednak na samo dno. - Koledzy nie chcą komentować tej sytuacji, są po prostu w szoku.

 

Auto całkowicie przykryła woda. By je wydostać kaliscy strażacy musieli poprosić o pomoc 4 strażaków ze specjalistycznej grupy wodno-nurkowej z Konina.  - Największym plusem tego, iż ten samochód znalazł się w tym zbiorniku, jest to, że w pojeździe nie było osób poszkodowanych. Osoba, która wjechała tym pojazdem do zalewu została uwolniona przez kolegę, który był również na miejscu tego zdarzenia.

 

Nasze działania polegały na wydobyciu auta z zalewu przy użyciu wyciągarki, a przede wszystkim przy zaangażowaniu wodnej grupy nurkowej z Komendy Miejskiej w Koninie. Działania polegały na wyciągnięciu auta za pomocą wyciągarki- samochodu ratowniczego. Dwóch nurków zeszło pod wodę pod nadzorem kierownika prac podwodnych, zaczepiło linę do haka pojazdu osobowego i w następstwie wydobyliśmy pojazd na brzeg zalewu – wyjaśnia mł. bryg. Grzegorz Orlikowski z Państwowej Straży Pożarnej w Kaliszu.

  

Akcja trwała blisko dwie godziny i wzbudziła spore zainteresowanie gapiów. Volkswagen został szczęśliwie wydobyty na brzeg, ku uciesze młodych mężczyzn.

 

Dwóch 19 -latków zostało ukaranych mandatami. Chłopak, który doprowadził do tego, że volkswagen znalazł się pod wodą, otrzymał 500-złotowy mandat za kierowanie samochodem bez uprawnień. Drugi chłopak za pożyczenie auta koledze, który nie ma prawa jazdy, musi zapłacić 300 złotych.

 

źródło: faktykaliskie.pl