Ona dała mu schronienie kiedy nie miał się gdzie podziać. On przy pierwszej nadarzającej się okazji próbował ją udusić. Mężczyzna ma sporo na sumieniu i jest dobrze zaznajomiony z więziennymi warunkami. I dobrze. Za usiłowanie zabójstwa w recydywie grozi mu dożywocie.

Mężczyzna zaledwie kilka miesięcy temu opuścił więzienie. W maju zjawił się w gospodarstwie swojej niedoszłej ofiary, mieszkanki Krotoszyna, i poprosił o schronienie. Kobieta, mimo że 58-latek był pijany (jak się później okazało miał 1,2 promila alkoholu w wydychanym powietrzu) zlitowała się nad nim i zaproponowała nocleg w budynku gospodarczym. - Kiedy do niego weszli mężczyzna zaczął krzyczeć do pokrzywdzonej i grozić jej śmiercią, złapała ją za szyję, powodując problemy z oddychaniem i odrapania ciała – opisuje przebieg zdarzenia Maciej Meler, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Ostrowie Wielkopolskim.

Kobieta przeżyła, bo jej wołanie o pomoc usłyszał sąsiad. 58-latek został zatrzymany i trafił do aresztu. W trakcie śledztwa okazało się, że w kwietniu dopuścił się także znieważenia innych osób, dlatego akt oskarżenia dotyczy w sumie trzech zdarzeń. Wcześniej mężczyzna był karany za podobne przestępstwa, co skutkuje żądaniem przez prokuratora surowszego wymiaru kary, czyli dożywocia.

źródło faktykaliskie.pl