Dwa rozbite samochody i jedna ranna osoba to bilans groźnie wyglądającej kolizji drogowej, do której doszło 21 czerwca na drodze krajowej nr 11 w Sobótce. Jedno z aut wpadło do rowu i dachowało. Sprawca, 32-letni kierowca stracił uprawnienia do kierowania.

Zatrzymywanie prawa jazdy przez policjantów za rażące naruszenie zasad bezpieczeństwa ma na celu wymóc na kierowcach rozsądek i skupienie podczas kierowania pojazdem, a przede wszystkim respektowanie przepisów drogowych. Wszystko to ma prowadzić do zwiększenia bezpieczeństwa na naszych drogach, po których praktycznie każdy z nas się porusza.

Skutki nieprzemyślanych decyzji widać gołym okiem i oprócz uszkodzonych samochodów często dla osób biorących udział w zdarzeniu drogowym kończy się to wizytą w szpitalu. Taka sytuacja miała miejsce w piątek 21 czerwca. Wynik końcowy to dwa rozbite samochody i jedna ranna osoba.

Zdarzenie drogowe miało miejsce w Sobótce. Kierujący osobowym renaultem, 32-letni mężczyzna dojeżdżając do skrzyżowania z drogą krajową nr 11, nie zatrzymał się przed znakiem STOP i wjechał na skrzyżowanie. W wyniku tego doprowadził do zderzenia z peugeotem. Kierująca nim 23-letnia kobieta straciła panowanie nad pojazdem i wjechała do rowu, gdzie następnie auto dachowało. Kobieta trafiła do szpitala, ale na szczęście obrażenia okazały się niegroźne i po udzieleniu pomocy została zwolniona.

Uczestnicy zdarzenia byli trzeźwi. Policjanci zatrzymali 32-letniemu kierowcy prawo jazdy, które wraz z wnioskiem o ukaranie trafi teraz do sądu.

Wymuszenie pierwszeństwa przejazdu obok nadmiernej prędkości, to jedno z najczęściej popełnianych wykroczeń. Są to sytuacje bardzo niebezpieczne, które zagrażają wprost zarówno temu, który popełnia to wykroczenie jak i innym uczestnikom ruchu drogowego.