Premiera drugiej cześci dokumentu braci Sekielskich o pedofilii wśród duchownych już w najbliższą sobotę, a tymczasem głos w tej sprawie zabrał na facebooku Jakub, który dzieciństwo spędził w Pleszewie. Mężczyzna wraz z bratem byli molestowani seksualnie, z demonami przeszłości zmierzy się w filmie "Zabawa w chowanego"

Dlaczego podjął odważną decyzje występu w dokumencie?  Przeczytajcie co Jakub ma Wam do powiedzenia: 

„ Moi drodzy,
Jak już pewnie wiecie, wystąpię z moim bratem oraz przyjacielem w filmie Tomasza i Marka Sekielskich „Zabawa w chowanego”. Całe moje życie było naznaczone doświadczeniami z dzieciństwa. Długo zbierałem się do tego, żeby uporać się z tym, że byłem molestowany seksualnie. Nie tylko ja doznałem krzywdy, ale mój młodszy brat, kilku znajomych i wielu innych. Wszystko to zrobił nam ten sam człowiek... Zmiany w moim myśleniu o tych wydarzeniach postępowały krok po kroku. Narastały we mnie złość, żal, smutek, agresja, strach, wstyd, bezradność - cała paleta uczuć. Raz na jakiś czas wykonywałem małe ruchy, przybliżające mnie do zmiany rzeczywistości, która zagnieździła się w mojej głowie i nie dawała normalnie funkcjonować. Mam wrażenie, że moje życie dążyło do tych dni, które przed nami. Nie będę pisał o szczegółach – o nich dowiecie się oglądając film. Chciałbym Wam tylko wytłumaczyć dlaczego to zrobiłem.

Oprócz prawdy oraz pokazania jak funkcjonują relacje państwo – kościół, chciałem, żeby świat dowiedział się jak traktują nas – wykorzystanych seksualnie przez księży – władze kościelne. Chciałbym, żeby choć przez chwilę wstydzili się swojego zachowania tacy ludzie jak arcybiskup Głódź, biskup Janiak i wielu innych, którzy wiedzieli i wiedzą o księżach pedofilach lub bagatelizują sprawę i chowają przestępców w najróżniejszych miejscach. Wierzę, że nasz kościół potrafi stanąć w prawdzie, przyznać się do błędów, naprawić je. To jedyna droga do oczyszczenia. Im szybciej to zrobimy, tym lepiej dla nas wszystkich.

Przez te lata przeszedłem sporo, ale chyba po to, by znaleźć się w tym miejscu w którym jestem. Jeśli spotkało Cię coś podobnego, to pewnie czytasz właśnie ten post z wypiekami na twarzy, łzami w oczach i poczuciem wstydu. Może w ukryciu, żeby nikt nie zauważył, boisz się oceny. Szukasz podświadomie pomocy, ale masz poczucie winy i braku nadziei. To Cię blokuje przed działaniem. Wiem, byłem kiedyś na tym etapie. Szukałem bratniej duszy, kogoś, kto przeszedł to samo. Chcę Ci powiedzieć, że bycie molestowanym to nie jest wyrok śmierci. Możesz wziąć życie w swoje ręce i powalczyć o siebie. Nie musisz bać się reakcji bliskich, znajomych z pracy czy innych osób. Nie martw się, zrób co uważasz za stosowne. Życie może być piękne, ja właśnie zacząłem tego doświadczać. To długa droga, pełna zakrętów. Warto ją przejść i zrzucić z siebie ten wielki ciężar.

Jeśli ktoś poczuje się urażony tym co zobaczy w filmie, to z całego serca go przepraszam. Emocje, które towarzyszyły mi podczas nagrań były ogromne. Wierzę jednak, że to co robimy będzie kolejną cegiełką w drodze do odnowy Kościoła Katolickiego w Polsce.

Ściskam Was mocno!

Jakub "