W czwartek na terenie jednej z posesji w powiecie krotoszyńskim doszło do dramatycznego incydentu, który mógł zakończyć się tragicznie. Właściciel nieruchomości zatrudnił mężczyznę do wykoszenia zarośli. Wszystko przebiegało bez zakłóceń, aż do momentu, gdy operator kosiarki postanowił uzupełnić zbiornik paliwa w maszynie.