Tragiczny finał procesu w kaliskim sądzie. Zmarł 59-letni mężczyzna oskarżony o nielegalne składowanie odpadów. Mężczyzna chciał dobrowolnie poddać się karze. Jednak w trakcie rozprawy zasłabł. Reanimacja trwała ponad godzinę. Niestety, okazała się nieskuteczna.

Rozprawa zaczęła się wczesnym rankiem w poniedziałek, 9 września. Dotyczyła sprowadzenia niebezpieczeństwa dla życia i zdrowia wielu osób przez nielegalne składowanie odpadów. – Był wniosek o dobrowolne poddanie się karze przez oskarżonego, jednak w trakcie mężczyzna zasłabł – wyjaśnia Edyta Janiszewska, rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Kaliszu.

Na miejsce wezwano pogotowie ratunkowe, które o wsparcie w akcji poprosiło też straż pożarną. - Reanimacja trwała 1,5 godziny – informuje Paweł Gawroński, rzecznik prasowy kaliskiego szpitala. – Niestety, nie udało się uratować 59-letniego mężczyzny.

Emocje na sali sądowej często sięgają zenitu. Jednak sporadycznie kończą się tak dramatycznie. Ostatni raz akcja reanimacyjna w kaliskim sądzie miała miejsce w 2015 roku. Wtedy zasłabł jeden ze świadków

info: www.faktykaliskie.pl