Warto opisać jak wygląda teraz sytuacja w powiecie krotoszyńskim. Warto także zaznaczyć, że do takiej sytuacji jaka jest obecnie w dużej mierze mogła się przyczynić jedna osoba. Ile osób faktycznie jest zakażonych? O tym zapewne dowiemy się w najbliższym czasie.

Pierwszy przypadek zakażenia koronawirusem w powiecie krotoszyńskim został odnotowany 14 marca. 85-latek z powiatu krotoszyńskiego, u którego potwierdzono zakażenie koronawirusem, trafił najpierw na Szpitalny Oddział Ratunkowy w Krotoszynie, bo rodzina nie poinformowała, że miał kontakt z osobą, która wróciła z zagranicy. Mężczyzna miał problemy z oddychaniem, dlatego rodzina wezwała do niego pogotowie, jednak nie poinformowała ani dyspozytora numeru 112, ani później zespołu ratownictwa medycznego, że wcześniej chory miał kontakt z synem, który wrócił z zagranicy.
Pacjent pojechał „zwykłą” karetką, na ogólnodostępny SOR do Krotoszyna. Następnie z zachowaniem szczególnych środków ostrożności trafił do Kalisza.

Służby sanitarne w Krotoszynie kwarantanną objęły początkowo 60 osób z otoczenia 85-letniego mężczyzny i jego 51–letniego syna, który wrócił z Belgii.

3 tygodnie po tej sytuacji w powiecie krotoszyńskim sytuacja wygląda tak: 


Powiat krotoszyński jest teraz centrum pandemii w Wielkopolsce. Zakażonych jest tam 57 osób, 2 nie żyją. 
Teraz w powiecie krotoszyńskim mieszkańcy żyją w panice. W szpitalu pracują tylko 2 oddziały, większość personelu jest objęta kwarantanną, pacjenci są przewożeni do innych szpitali, zakażony został także jeden z policjantów. 

Kwarantannie poddanych zostało kilkunastu funkcjonariuszy, z którymi mężczyzna mógł mieć kontakt. Na razie nie widzimy niebezpieczeństwa i nie zapadły decyzje, by zamknąć całą Komendę Powiatową Policji w Krotoszynie, gdzie funkcjonariusz pełnił służbę. Jednak w ciągu najbliższych kilkunastu godzin może się to zmienić. Czekamy na ostateczną decyzję komendanta - powiedział portalowi epoznan.pl rzecznik Wielkopolskiej Policji. 

Tylko to jedno ognisko sprawia, że kwarantanną objęto 171 osób w Krotoszynie. To lekarze, pielęgniarki, ratownicy, aptekarze, seniorzy z domu opieki, a także nauczyciele i uczniowie ze szkoły, w której pracuje żona mężczyzny. 

W tej sytuacji warto przypomnieć: Nie kłam Medyka! 

Grafika, dająca do myślenia: