Tak katastrofalnej sytuacji wśród pszczelarzy na terenie powiatu ostrowskiego nie było od lat. W niektórych pasiekach wyginęło nawet 85% pszczelej populacji, zdaniem pszczelarzy to wina oprysków stosowanych przez rolników.

"Jeśli wyginą pszczoły, człowiekowi zostaną cztery lata istnienia" - mówił Albert Einstein

Intensywne wykorzystanie pestycydów w rolnictwie zagraża pszczołom miodnym i dzikim owadom zapylającym, a przez to - stabilności łańcucha dostaw żywności.
Wprawdzie już wcześniej od zaprzyjaźnionych pszczelarzy z innych rejonów kraju dochodziły do nas wiadomości o zdarzającym się podtruwaniu pszczół późnym latem w trakcie zabiegów agrotechnicznych, ale jak to zwykle w życiu bywa, człowiek ze współczuciem pokiwał głową i za chwilę o tym zapominał.
Nadchodzi jednak dzień, że nas też to dotyka. Przyczyną tych problemów jest zmiana sposobu uprawiania ziemi, coraz częściej rezygnuje się z mechanicznego odchwaszczania gleby na rzecz skutecznego, chemicznego zwalczania perzu i innych chwastów na nie podoranym ściernisku.
Taka sytuacja miała miejsce jesienią 2018 roku, kiedy to rolnicy zaczęli stosowali opryski na ścierniska i kwitnącą gorczycę. 

Wraz z nastaniem wiosny przyroda i pszczoły obudziły się do życia, niestety jednak w naszym powiecie w niektórych pasiekach tylko z nielicznych uli wyleciały pszczoły.
W jednej z pasiek w Gorzycach Wielkich na 45 uli przetrwało jedynie 6. W pozostałych pasiekach notuje się upadki około 30% rodzin pszczelich. 

Niestety pszczelarze pomimo katastrofalnej sytuacji nie mogą liczyć na wsparcie i odszkodowanie. 

By udowodnić rolnikowi, że przyczynił się do śmierci pszczół trzeba go złapać na tzw gorącym uczynku, nie mając pewności czy dany oprysk zabije pszczoły. 
Dopiero po jakimś czasie, kiedy pszczoły wracają do uli, przez obcy zapach nie są do niego wpuszczane przez pszczoły strażniczki. W ten sposób może wyginąć cała pszczela rodzina. 

ROLNIKU!

W celu ograniczenia zatruć pszczół należy pamiętać o tym by przestrzegać zasad dobrej praktyki rolniczej.
Nawet środki o niskim ryzyku dla pszczół należy stosować tylko i wyłącznie w godzinach wieczornych i po ustaniu ich lotów
eliminować zabiegi środkami ochrony roślin toksycznymi dla pszczół, na kwitnących roślinach (w tym również upraw z kwitnącymi chwastami w roślinach uprawnych) lub pokrytych spadzią
Opryskanie pszczół cieczą roboczą, powodują zamoczenie skrzydeł, co utrudnia bądź uniemożliwia im dalszy lot i powrót do ula. Ponadto, w wyniku przejęcia obcego zapachu środka chemicznego, pszczoły powracające do ula są traktowane jako obce, nie zostają wpuszczone do gniazda lub giną zażądlone przez pszczoły strażniczki!

Ochrona roślin w sposób nie zagrażający pszczołom jest możliwa i wymaga wyłącznie dobrej woli rolników. Zapylanie roślin jest jednym z najważniejszych i najtańszych czynników plonotwórczych.