Do zdarzenia doszło 7 grudnia br. 58-letni maszynista, po wjechaniu pociągiem na peron, zgłosił pożar elektrycznej lokomotywy. Na miejsce wezwano straż pożarną. - Okazało się, że w ogniu stała cała lokomotywa. Pożar był bardzo rozwinięty - mówi portalowi tvn24.pl Karol Grzyb ze straży pożarnej w Kluczborku, pociąg prowadzony przez maszynistę jechał z Ostrowa Wielkopolskiego. - Problematyczne okazały się wąskie pomieszczenia, przez które strażacy musieli się przeciskać i rozbierać do gołej blachy łatwopalne wnętrze lokomotywy.

Maszynista pijany

Po zakończeniu akcji przez strażaków do oględzin przystąpili policjanci. W trakcie rozmowy z maszynistą wyczuli od niego woń alkoholu. Okazało się, że miał ponad 1,5 promila w wydychanym powietrzu. 58-letniemu maszyniście zatrzymano prawo jazdy i uprawnienia do prowadzenia pociągów. Mężczyzna został zatrzymany do wytrzeźwienia.

Wyjeżdżał trzeźwy

Jak poinformowała portal Monika Mikon, rzecznik prasowy CTL Logistics, pociąg prowadzony przez maszynistę jechał z Ostrowa Wielkopolskiego. Pracodawca zapewnia, że gdy 58-latek rozpoczynał pracę, był trzeźwy. Z mężczyzną nigdy wcześniej nie było problemów. Do czasu wyjaśnienia sprawy został odsunięty od wykonywania pracy. Grozi mu do dwóch lat pozbawienia wolności.

MIK, źródło: tvn24.pl, zdjęcie poglądowe