W ręce ostrowskich policjantów trafił mężczyzna, który w miniony wtorek został ujęty przez kierowniczkę jednego ze sklepów po tym, jak dokonał kradzieży różnego rodzaju artykułów. Okazało się, że mężczyzna wcześniej okradł jeszcze dwa inne sklepy tej samej sieci. Łączna wartość skradzionych przez niego artykułów wyniosła prawie 500 złotych.

Osoby, które decydują się na kradzieże w marketach doskonale wiedzą, że w tych sklepach znajduje się monitoring i często też pracownicy ochrony. Pomimo tego wiele z takich osób podejmuje to ryzyko licząc na łut szczęścia oraz jak zapewne w tym przypadku na anonimowość.

Śmiało można powiedzieć, że złodziej przyjechał do Ostrowa Wielkopolskiego na gościnne występy. Myśląc, że pozostanie anonimowy i nie zostanie rozpoznany nawet na zapisach z kamer monitoringu, był na tyle zuchwały, że okradł trzy sklepy na terenie naszego miasta. Ale w myśl powiedzenia "do trzech razy sztuka", jego pobyt w Ostrowie Wielkopolskim zakończył się w policyjnym areszcie. Za trzecim razem złodziej został ujęty przez pracowników sklepu.

Wezwani na miejsce policjanci znaleźli w samochodzie mężczyzny różnego rodzaju kosmetyki, artykuły spożywcze i przemysłowe, które jak się okazało pochodziły z wcześniejszych kradzieży. Złodziej, który trafił w ręce policjantów to 46-letni mieszkaniec Piotrkowa Trybunalskiego. Towar skradziony przez niego w trzech sklepach posiadał łączną wartość prawie 500 złotych.

Najdziwniejsze było tłumaczenie 46-latka. Jak twierdził przyjechał do Ostrowa Wlkp. sprzedać auto w komisie. Ponieważ nie udało mu się tego zrealizować, nie chcąc być stratny, postanowił dokonać kradzieży w sklepach i część towaru sprzedać, odrabiając tym samym wydatek poniesiony na paliwo.

Mieszkaniec Piotrkowa Trybunalskiego będzie musiał jeszcze raz odwiedzić nasze miasto i stawić się przed sądem. Przestępstwo, którego się dopuścił zagrożone jest karą do 5 lat więzienia.

 Artur Kurczaba KPP Ostrów Wlkp.