Niektórzy twierdzą, że jak kochać to księżniczki a jak kraść to miliony. Zdecydowanie inne podejście ma jeden z ostrowskich działkowiczów.

Jeden z działkowiczów ROD im S. Czarnieckiego w Ostrowie Wielkopolskim postanowił ukraść... pora z ogródka sąsiada. Wpadł gdyż pozostawił po sobie ślady na śniegu, które prowadziły prosto do jego działki. 

Ogródkowy Sąsiad postanowił ukraść mi zamarzniętego pora. Nie było by w tym nic dziwnego... (oczywiście gdyby nie robił tego wcześniej)... że zostawił po sobie ślady. Wyjął z ziemi pora i udał się na swoją działkę... zostawiając ślady na śniegu... Sąsiadowi gratuluję. A por pewnie był smaczny!- napisał na swoim profilu poszkodowany działkowicz. 



Podejrzenia na sąsiada z "lepkimi rączkami" padały już wcześniej. 
W zeszłym roku miał ukraść patisony i kapustę- wtedy pozostawił ślady na błocie. 

Jedna z sąsiadek straciła także 1 z 2 wiaderek pozostawionych na swojej działce. 

Ze względu na niską szkodliwość czynu sprawa nie została zgłoszona na policję. Mamy jednak nadzieję, że nagłośnienie sprawy pomoże zatrzymać kradzież warzyw na ogródkach działkowych. 

Czy w Waszym otoczeniu również zdarzają się podobne kradzieże?