Na dolnośląskim odcinku autostrady A4 doszło do tragicznego w skutkach wypadku drogowego. Pięć osób zginęło, a dwie zostały ranne – trwa walka o ich życie. W akcji uczestniczy śmigłowiec LPR – Ratownik 13.

Pięć osoby zginęło, a dwie zostały ranne - to skutki tragicznego wypadku, do jakiego doszło przed 7 rano na dolnośląskim odcinku autostrady A4, na wysokości Bolesławca.

Podróżujący nim mężczyźni jechali do pracy we Francji. Bus wypadł tam z drogi i dachował - mówi portalowi GazetaWroclawska.pl Anna Kublik-Rościszewska z Komendy Powiatowej Policji w Bolesławcu. Nie żyje pięć osób.

To mężczyźni. Czterech zginęło na miejscu, piątego, mimo czynności medycznych ratowników, nie udało się uratować - dodaje Anna Kublik-Rościszewska.

Dwie osoby zostały ranne. Są w szpitalu w Bolesławcu i Wrocławiu. Ich stan jest ciężki. Po wypadku bus zatrzymał się na dachu w zaroślach kilkanaście metrów od jezdni. Bus miał tablice rejestracyjne z powiatu ostrzeszowskiego w Wielkopolsce.

Pasażerowie busa jechali do pracy we Francji - mówi policjantka. Do wypadku doszło na 54. kilometrze drogi, między węzłami LSSE - Krzywa i Krzyżowa, na wysokości wsi Różyniec (tuż przy Bolesławcu). Na miejscu jest kilka karetek pogotowia ratunkowego, śmigłowiec lotniczego pogotowia ratunkowego, straż i policja.