Policyjne związki negocjują z MSWiA w sprawie podwyżek. Wielu funkcjonariuszy już teraz rozważa możliwość protestów. - Jeśli nasze postulaty nie zostaną spełnione, to będziemy zmuszeni wznowić akcję protestacyjną - mówią związkowcy.

Funkcjonariusze zaczęli oddolnie organizować protest i domagają się pokaźniejszego wzrostu płac. Zaczynają od udzielania pouczeń zamiast wystawiania mandatów.

Propozycja rządzących zakłada , że wynagrodzenia policjantów mają wzrosnąć o 270 złotych, wprowadzone zostaną korzystniejsze zasady premiowania funkcjonariuszy i zmiany w naliczaniu emerytur. Do tego zwiększone zostaną nakłady na modernizację policji.

Policjanci uważają, że do za mało i chcą większych podwyżek. 
Na początek funkcjonariusze zapowiedzieli, że zamiast wystawiać mandaty, będą udzielać łamiącym przepisy pouczenia.

Wielki Protest Mundurowych 2021. Chcą większych podwyżek.

Wstrzymywanie się policjantów od wystawiania mandatów to bolesny cios w państwowe finanse. Z raportu NIK wynika, że mowa o kwocie w wysokości kilkuset milionów złotych rocznie. W latach 2016-2018 policjanci wystawili mandaty na łączną kwotę 2,1 mld zł.

Wszystko wskazuje na to, że na jesieni 2021 rok rząd będzie musiał poradzić sobie ze strajkową kumulacją stulecia. Protesty zapowiedzieli pracownicy ZUS, pielęgniarki, ratownicy medyczni, rolnicy oraz inni pracownicy strefy budżetowej. Niespodziewanie do tego grona dołączyli policjanci.