Chłopiec, który w styczniu trafił na Oddział Intensywnej Terapii Dziecięcej ostrowskiego szpitala, czuje się lepiej. Przez chwilę lekarze planowali już nawet przeniesienie go na chirurgię, jednak ostatecznie postanowili, że nadal będzie leczony pod okiem tych samych specjalistów, co przez ostatni miesiąc.

Chłopiec trafił do szpitala w stanie ciężkim. Sepsa, która jest specyficzną reakcją organizmu na zakażenie, to choroba rozwijająca się gwałtownie i w ciągu kilku godzin może doprowadzić do ciężkich zmian w organizmie i ostatecznie śmierci.

Lekarze podjęli walkę o zdrowie 1,5-rocznego chłopca i nawet zastanawiali się, czy nie przenieść pacjenta na oddział chirurgiczny, jednak po badaniach i konsultacjach stwierdzili, że zostanie na oddziale Intensywnej Terapii Dziecięcej, gdzie przebywa od czterech tygodni. - Dziecko ma powikłania po zakażeniu – mówi Adam Stangret, rzecznik prasowy szpitala w Ostrowie Wielkopolskim.

Więcej szczegółów lekarze nie ujawniają. Nie mówią także o rokowaniach.

info: www.faktykaliskie.pl